2016

03.01.2016

Wigilia była u nas. Na szczęście. Wolę, kiedy wszyscy jesteśmy u nas. W pierwsze święto byliśmy u Eli, potem w domu i tak prawie aż do Sylwestra. Przed Świętami przyjechał Grzesiek z Anetą  - żoną. Duża niespodzianka. Pobrali się w lipcu, wcześniej niż Emilka. Emilka też była z Marcinem. Przyjechali po Świętach. I też im się układa. Namówiła mnie na warsztat dla Niezależnych Kobiet. Prowadzi go Rowińska. Ma dobre recenzje w Internecie. Jadę do Wrocławia 7 lutego z Emilką i jej koleżanką. W tym czasie Jacek ma wyjazd na trzy dni w góry. Już poprosiłam Monikę, żeby została z dziećmi.

A w Sylwestra byliśmy na Nocy Sylwestrowej w Teatrze Muzycznym. Bardzo kulturalnie i elegancko. Przeboje z najsłynniejszych oper i operetek plus balet i chorały. Zaczęło się od Vangelisa 1942. Piękne! Był też Skrzypek na dachu, Brunetki, blondynki, Upiór w operze, Nędznicy i tak przez 4 godziny. Nie było tanie (4 stówki od pary = 85 butelek dwulitrowych ColiJ tak dla rozeznania za kilka lat). Wiadomo, że w przyszłym roku coś innego wyczaimy.

Przepisałam Klaudię do klasy sportowej. Decyzję podjęłam podczas dyżuru na korytarzu. Została świetnie przyjęta, jest lubiana, wreszcie ma dzieci na swoim poziomie… W klasie z Bukowcem by mi się zmarnowała. Zmarnowałaby mi się w tej klasie z Bukowcem. A w sportowej została świetnie przyjęta, jest lubiana. Inaczej niż Hania Poźniak… Klasa ma dodatkowo 8 godzin sportu: basen, atletykę, rugby, aikido. No i wreszcie bierze udział w konkursach i stara się. Wcześniej Teresa Stawiana zadała prace do wykonania na konkurs. Przyszła do pokoju nauczycielskiego i powiedziała, że tylko jedna osoba się zgłosiła z Ib. No to sobie myślę: Klaudia. A ona mówi, że Mateusz Strach. Rozmawiałam z Klaudią i pytałam, dlaczego się nie zgłosiła. Powiedziała, że nikt się nie zgłaszał tylko Strach, a ona go nie lubi i w ogóle się nie będzie zgłaszała, bo klasa dziwnie będzie na nią patrzeć. No i to mi wystarczyło. Zapytałam dyrekcję, czy mogę Klaudię przenieść. „Jak najszybciej” usłyszałam. „Im później, tym gorzej”. Tak strasznie jestem dyrekcji wdzięczna za te słowa.

Maciek też chce iść do klasy sportowej. Stara się bardzo o wysoką średnia. Madzi też idzie super. Marcyś też sobie świetnie radzi. Miał urodziny w Fikołkowie razem z Witkiem Wypchło i Karolem Zajdlerem. Przyszła prawie cała klasa. Maciek miał urodziny w Grakuli – graliśmy w kręgle 2 godziny. Powiedział, że woli iść z nami, bo już w 6 klasie to urodzin nikt nie wyprawia.

Zimno na dworze. Zapowiadali do kilkunastu stopni mrozu. Staramy się teraz, żeby Figa jadła tylko ciepłe jedzenie.

Noc

-16°C, temp. odczuw. -24 °C.

Jutro -7 w dzień, temp. Odczuwalna – 15. Klęska. Jeszcze takie dwa dni.

Dzieci jutro do szkoły. Oprócz Klaudii. My mamy wolne do Trzech Króli. Młodsze dzieci miały wolne we wrześniu, kiedy było otwarcie nowego przedszkola.

Madzia chodzi na akrobatykę. Wozimy ją we wtorki na Tęczę. Radzi sobie świetnie. Jejku, nieraz wygląda tak, jakby nie miała kręgosłupa.  Ćwiczy z Neli Szczepaniak (niski próg bólu, szybko się zniechęca, płacze). Teraz wyjątkowo we wtorek będzie z Zuzią Magierą. Obie są na tym samym poziomie. Wolałabym, żeby ćwiczyła z Zuzią. I tak trener też mówił. Zobaczymy.

Maćka wiersz został wyróżniony w konkursie o rodzinie. Nawet jest w książeczce wydanej z tej okazji.

 

Bo to się zwykle tak zaczyna

Że musi być mama i tata, żeby była rodzina.

I u nas stało się tak samo,

Kiedy mama stała się mamą.

Urodziła się Klaudia najstarsza moja siostra,

I od tej pory zaczęła się wiosna.

Potem Ja się pojawiłem,

Lato w domu wprowadziłem.

Chwilę później Madzia się zjawiła,

I jesienią wszystko odmieniła.

Ostatnia była zima,

Sprowadziła nam brata Marcina.

I tak powstała nasza wielka rodzina.

                   Bo rodzina,

To coś czego nigdy się nie zapomina.

Madzia też napisała wiersz:

Moja rodzina

Jeden, dwa,jeden, dwa

Pewna rodzina dzieci ma.

Trzy i cztery, trzy i cztery

W domu zaczęły się afery.

Pięć i sześć, pięć i sześć

Przecież nic nie chciały jeść.

Siedem, osiem, siedem, osiem

Miały zawsze muchy w nosie.

Dziewięć, dziesięć, dziewięć, dziesięć

Wreszcie miały na coś chęć.

Jedenaście i dwanaście,

Kiedy miały lat trzynaście,

wszystko jadły z talerzyków

i były przykładem dla innych smyków.

Mama, tata, dwóch braci i siostra -

razem ze mną to rodzina radosna.

 

A to jest wiersz Klaudii też na konkurs e-Lectura:

 

Czas

Spóźniłam się o kilka lat

Przeszkadza mi to, jak dziś wygląda świat

Czas przecieka przez palce, życie nam się zmienia

Niezmienne są tylko tęsknoty, wspomnienia, marzenia…

Na szczęcie zdjęcia zostają,

Przeżyć przeszłość pomagają.

Gdyby czas mógł się psuć jak jedzenie

Gdyby wreszcie spleśniał – zobaczyłyby go dzisiejsze lenie…

To ich wychowuje uciekający czas,

Obojętny los i jakieś tam przeznaczenie.

Wszystko ma termin ważności –

jest czas narodzin, miłości, starości…

Raz w roku możesz bezkarnie cofnąć zegarek o godzinę,

Cofnij się więc w czasie, może kogoś przeproś

I wspominaj jego minę…

 

A Madzia chodzi na akrobatykę. Wozimy ją we wtorki na Tęczę. Radzi sobie świetnie!

No i taki list napisała do Św. Mikołaja – właśnie go odnalazłam:

W tym roku byłam grzeczna. Czy Mikołaj mógłby dać mi nagrodę

 

Na Święta bym poprosiła,

o Hasbro Furby Boom Sweet Paski MówiPo Polsku A4337,

WYPRZEDAŻ-49% HELIKOPTER ZDALNIE STEROWANY FALCON

o Littlest Pet Shop PAMIĘTNIK NA HASŁO Rek TV Hasbro,

Littlest Pet Shop Zestaw WYGODNY DOMEK KLUB Penny,

CIĘŻARÓWKA PEŁNA SŁODKOŚCI - LITTLEST PET SHOP - HASBRO - A1356 – OBRAZEK JEST NA:

http://sklep.megadyskont.pl/pl/ciezarowka-pelna-slodkosci-littlest-pet-shop-hasbro-a1356.html

 

i łoki toki

31.01.2016

Marcyś ma trzy jedynki… u góry. Bardzo się trudzi, żeby mu wyleciała. Dzisiaj Klaudynka występowała na Festiwalu Kultury w Bukowcu. Z Roksaną przygotowuje się do mistrzostw w kwietniu chyba.

Maćko ma świetną średnią! Ma 6 szóstek i resztę piątekJ Klaudia też łapie się na stypendium – ma 4 szóstki i resztę piątek. Boże, jakie ja mam cudne dzieci!

Madzia też napisała najlepiej sprawdzian z klasy z jednym chłopcem. A Marcyś też najlepszyJ

Dzisiaj w kościele ksiądz zadał na kazaniu bardzo trudne pytanie. Kogo lub co byśmy zabrali jako najcenniejszą wartość. Bo chodziło o bajkę, którą opowiedział. Książę wybrał sobie za żonę córkę młynarza. Kiedy miał zasiąść na tronie po śmierci ojca, wszyscy doradcy w królestwie radzili, by odesłał ją, bo to wstyd przed innymi krajami. Tuż przed zaśnięciem powiedział jej, że może zabrać coś cennego zanim wróci do domu ojca. Przy kolacji pił wino i tak się zmęczył (mężczyźni wiedzą, o co chodzi – tak powiedział ksiądzJ), że zasnął. Na drugi dzień obudził się w chacie młynarza. Zdziwiony zapytał, co tu robi. No i ta żona powiedziała, że zabrała najcenniejszy skarb z zamku.

No i pytanie było, co my byśmy zabrali… Normalnie miałam łzy w oczach… Lubię tam chodzić.

We wtorek Madzia ma spotkanie przed Komunią w kościele. Poświęcenie świec. Jeszcze tylko dwie modlitwy do zaliczenia.

W sobotę ma kurs OPIS i ANALIZA PRZYPADKU EDUKACYJNEGO. Odysei nie będzie. Chyba że po moim kursie.

A w niedzielę jadę do Wrocławia z Emilką i jej koleżanką na kurs Kobieta niezależna.

 07.03.2016

No i trzy drużyny przeszły w Odysei do Gdyni na finał ogólnopolski. Balsa, teatralna ze zwierzętami i techniczna z poławiaczem. Najważniejsze, że Klaudia z Maćkiem przeszli…

Za miesiąc jedziemy. Prosiłam Wojtka Podsiadłego – szefa Odysei – o 10 wejściówek. Zobaczymy, czy da. Gmina znowu nam finansuje wyjazd, zakwaterowanie i wyżywienie. W przyszłym roku szkolnym chcę włączyć Madzię i Marcina do grupy młodszej.

Zadzwoniłam do Kasi Karbowik. Poznałśmy się na Konferencji Odyseuszy. Wczoraj była sędzią w problemie teatralnym u nas. Powiedziała, że nie było lepszych od nas. Zresztą dostali maksa w punktach. 3 karne dostali za odwrócony znak członkowski podczas przedstawienia. No i jej powiedziałam, że jak będę sędzią, to też może trafi na mnie…A ona:

-Aneta, ja ciebie obserwowałam też w czasie przedstawienia. Ty jesteś jednym z nich. Tak samo przeżywasz jak oni. Ty musisz być trenerem, a nie żadnym sędzią.

Jejku, tak mi się miło zrobiło!

Jutro jedziemy z Madzią i Klaudią do okulisty. Mają podejrzenie wady wzroku. Oby im się cofnęła!

A drużyna Klaudii i Maćka też wychwalona. Nawet kable od przedłużacza mieli równo ułożone w czasie połowu. Jejku, ja oszalałam na ogłoszeniu wyników. Też płakałam.

A na tym kursie we Wrocławiu to ja się dopiero dowiedziałam… Są ważne sprawy i pierdolety (jak to nazwała Rowińska).

Obowiązkiem obojga rodziców jest wychowywanie dzieci, dbanie o ich potrzeby i zarabianie na rodzinę. Kobiety sukcesu przejmują odpowiedzialność za swoje finanse.

Ludzie często pytają, skąd wziąć motywację? Jak jej nie mają, to jej znikąd nie wezmą. Motywacja płynie ze środka. Są ludzie, którzy mają potrzebę czegokolwiek i tacy, którzy jej nie mają. Z tym człowiek się rodzi. Jeśli na czymś mi zależy, muszę to zrobić. Nawet jeżeli dzisiaj bardzo mi się nie chce.

Im lepszym fachowcem jesteś w swojej dziedzinie, tym większy masz wybór i mniejszą konkurencję. Na szczycie zawsze jest najwięcej miejsca i panuje najmniejsza konkurencja. Większość pozostaje na dole i szarpie się o najniższe stanowiska, zamiast inwestować w siebie. Nie narzekaj, że masz pod górę, jeśli wspinasz się na sam szczyt.

Czyjaś opinia na twój temat wcale nie oznacza prawdy o tobie. Niezależnie od tego, co kobieta wybrała, zawsze znajdzie się ktoś, kto powie, że wybrała źle. Niech więc poświęci tyle czasu i uwagi na doskonalenie siebie, aby nie miał czasu na poprawianie innych.

Asertywność: czuję złość, kiedy ty…. Oczekuję, że…. Każdy musi ponosić odpowiedzialność za to, co robi w swoim życiu, a kobiety robią to nagminnie za innych. Jeżeli kobieta ma siłę i motywację wewnętrzną, nie pozwoli, aby jakieś zagrożenie weszło w jej życie. Miej cierpliwość, bo wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe. Trzeba chcieć działać. Samo pozytywne nastawienie nie wystarczy.

Porządek w domu. Kiedy sprzątają wszyscy domownicy w ramach przydzielonych im obowiązków, bardziej szanują porządek w domu i częściej odkładają rzeczy na miejsce. W domu każda rzecz przecież ma swój „domek”, w którym mam mieszkać. Wspólne sprzątanie ma działanie wychowawcze. Uczy dzieci odpowiedzialności za wspólny dom, systematyczności i czystości. Niech dzieci zdecydują samodzielnie, jakie czynności do nich należą.

Ważny jest minimalizm (kupuj mniej, ale za to rzeczy potrzebne), porządek w domu, załatwianie wszystkiego od razu i kompletny brak zbędnych rzeczy.

Wieczorem zrób listę rzeczy do zrobienia na następny dzień. Możesz zamiast listy rzeczy zrobić listę emocji, które chcesz odczuć jutro, np. jutro wieczorem będę czuła dumę, satysfakcję i radość. Jakie działania muszę podjąć w ciągu dnia, aby tak się wieczorem czuć?

Szanuj czas i zawsze wyznacz sobie ilość czasu na konkretne działanie. Sprawy zawsze zajmują tyle czasu, ile na nie przeznaczasz. Jeśli założysz, że będziesz sprzątać cały dzień, to tyle ci zejdzie.

Mam plan A, ale i plan B, a jak trzeba, to też plan C. Musi być wyjście awaryjne.

WYSOKIE WARTOŚCI ŻYCIOWE: zdrowie i rodzina.  Co możesz wprowadzić do waszego życia, by jeszcze bardziej zadbać o to? Spacery?

WYSOKA STAWKA GODZINOWA: wszystkie czynności, które przybliżają do awansu lub są najlepiej płatne.

NISKA STAWKA GODZINOWA: studnia czynności czasochłonnych

WARTOŚĆ ZEROWA CZASU: rozmowy o czymś, na co nie mam wpływu, obgadywanie koleżanek, Facebook, bzdury, którymi wypełniasz swój czas. Niczego nie wnoszą, a życie ucieka przez palce: zamartwianie się zamiast działania, co by było gdyby…

02.06.2016

- Drużyna Klaudii i Maćka na finale ogólnopolskim zajęła trzecie miejsce, zwierzaki też, a balsa była czwatra.

No i byli na Eurofestiwalu w Gdańsku i tam drużyna Klaudii zajęła II miejsce w Mix Teamie razem z Indiami i Rosją.

Teraz dzieci walczą o stopnie na koniec roku. Maciek napisał sprawdzian szóstoklasisty najlepiej w szkole!!! Miał 100% z matmy, i 92,5 z polskiego i tyle samo z angielskiego. Jego wychowawczyni – pani Płomińska powiedziała, że w tamtym roku Klaudia, w tym Maciek i koloej na MadzięJ

Klaudia walczy o najwyższą średnią w szkole. Hania Łopoatka ma podobną sytuację i na razie nie wiadomo. Maciek też super. Będzie miał chyba 7 szóstek!!! Stypendium na pewno będą mieli.

Klaudia jutro ma prezi o posiadłościach królowej Elżbiety, a Maciek sprawdzian z Ewangelii św. Mateusza. Na szóstkę. Dodatkowo Klaudia nauczyła się z chemii rozpisywania elektronów walencyjnych. Jak powiedziała to pani, to pani od chemii powiedziała jej, że to w tym roku było na maturze rozszerzonej z chemii. Dokładnie dwa zadania z tego.

Ja piszę teczkę na dyplomowanego. Na szczęście już ją skończyłam. Muszę tylko pogrubić najważniejsze treści na 150 stronach. Pisałam normalnie tyle czasu, dnie i noce. Kiedyś to nawet nie zauważyłam, że się zrobiło widno. Była 5.30. To sobie pomyślałam,że i tak za godzinę, półtorej dzieci będą wstawać, to się nie opłaca spać.Mam w dodatku zapalenie trąbki Eustachiusza. Nie boli, tylko mam zatkane ucho i na nie nie słyszę. W iNternecie czytałam, że może tak być nawet 3 miesiące. Byłam na ostrym dyżurze i dostałam leki. Wybrałam je no i trochę lepiej,ale…

Jutro Klaudia jeszcze idzie do Mrowickiego, bo jej 4 postawił z w-fu. A ona ma 3 miejsce w sztafecie z WOPRem bezpieczniej.

Klasa Madzi będzie dzielona od klasy 4. Będą osobno z Amelką.

 
16.06.2016

No i zawiozłam wczoraj teczkę do Kuratorium. Teraz czekam na termin egzaminu.

Tyle pracy i nieprzespanych nocy od 3 miesięcy.

Ale, ale:

- Klaudia ma najwyższą srednią w szkole: 5,67.

- Maciek jest drugi w szkole!

Madzia i Marcyś też mają wyróżnienia!

Zaraz w sobotę po zakończeniu roku jedziemy nad morze. Mamy tam domek wynajęty dla nas przez księdza. Pojadę samochodem za Jackiem i tyle…

Figa wczoraj miała pierwsze urodziny.

 

 10.07.2016

Ciężki był dzień. Wezwałam Pogotowie do mamy. Mama zasłabła i nie mogła chodzić. Pogotowie zbadało mamę i nic nie stwierdzili. Dopiero wieczorem Monika zapytała mamę, czy brała jakieś leki. Okazało się, że na krążenie i to bardzo silne. Od trzech dni mama brała calą tabletkę, a powinna pół. To było takie działanie jak Bromergon. Paskudny lek, który i ja brałam w ciąży. Tragedia. Trzęsły mi się ręce, słyszałam walenie swojego serca, miałam zawroty.

Nie ma żartów. Oby było już dobrze. Namówiłam mamę, żeby pojechali do Ciechocinka odpocząć. Jejku, niech już zamkną ten sklep…

Figa miała sterylizację 07.07. Wszystko w porządku. Taka biedna była…

Teraz już ok, ale była obolała. Nie wiem, jak to zrobić, jak będziemy jechać  do Turcji. Kłopot, bo tęskniła, gdy byliśmy nad morzem. Przestawała wyć dopiero koło 2 w nocy, zaczynała koło 14, tak jak wracaliśmy ze szkoły.

Zostaje albo hotel, albo ktoś zamieszka u nas. Słabo wiem, kto…

Byliśmy tydzień nad morzem – zaraz w sobotę po zakończeniu roku szkolnego wyjechaliśmy do Dębek. Było ok. Mnie się odnowiło zapalenie gardła i ucha, a Maćkowi wszedł kleszcz w klatkę. Koło pierwszej w nocy jechaliśmy na pomoc całodobową do Wejherowa. Dobrze, że zauważył, jak się mył. To było akurat po meczu Polska – Portugalia (w karnych 3:5).

A to podziękowania dla pani Małgosi Ścibor – wychowawczyni Madzi  w klasach 1-3.

 

Pani Małgosiu, dzięki Pani przez trzy lata było:

 

 


A- ARCYPIĘKNIE

B- BOMBOWO

C- CUDOWNIE

D- DOSKONALE

E- EKSTRA

F- FANTASTYCZNIE

G- GENIALNIE

H- HIPEROWO

I- IDEALNIE

J- JAK W BAJCE

K- KOLOROWO

L- LUKSUSOWO

Ł- ŁADNIE

M- MISTRZOWSKO

N- NIEZWYKLE

O- ODLOTOWO

P- PIĘKNIE                          

R- REWELACYJNIE

S- SUPER

T- TAK DOBRZE

U- UROCZO

W-WSPANIALE

Z- ZNAKOMICIE

 

 

ZA  WSZYSTKO DZIĘKUJĘ, bo była Pani dla mnie jak Anioł
który podnosił mnie, 
kiedy moje skrzydła zapominały, jak latać…

 28.07.2016

Rodzice już tydzień wypoczywają w Ciechocinku. Na szczęście badania mamy wyszły dobrze. Okazało się, że mama wzięła sprzeczne ze sobą leki i układ nerwowy nie dał rady. Lekarz cudowny u mamy w przychodni – zlecił wszelkie badania: OB, KTG (kazała powtórzyć pielęgniarce w przychodni, bo powinno być na wydechu czy na wdechu – nie pamiętam, ale jedna krateczka mu się nie podobała), RTG szyi, cukier i krzywa cukrowa, cała morfologia i mocz, hormony. Dał jeszcze skierowanie do neurologa.

Odwiedziliśmy rodziców w Ciechocinku na imieniny mamy. Wracają 1.08. Wreszcie odpoczną.

NO a ja po egzaminie na dyplomowanego. Było bardzo miło, z uśmiechem, babki zachwycone teczką, mną i jeszcze trzema książkami. Jedna powiedziała, że przez kilkanaście lat na kilkaset nauczycieli, to 3 razy zdarzyło się, że napisał książkę a teraz pierwszy raz, że trzy. Druga powiedziała, że narobiłam im kłopotu, bo wszystko napisałam w teczce. No i zapytały o kurs, który mi się przydał, o sukces wychowawczy (tu powiedziałam o odrabianiu prac domowych przez moją klasę – profil w Internecie z pracami na następny dzień i konieczność wchodzenia na niego – proszę – byłeś a nie masz pracy domowej – no to one powiedziały, że słyszą po raz pierwszy taką metodę. Powiedziałam, że działa, bo nawet koleżanki z niej korzystają) i spytały, skąd pomysł na książki. Powiedziałam, że to był impuls i namówiłam do współpracy życzliwe mi osoby. Dyrekcja też o mnie ładnie mówiła, że mam dar pracy i motywowania słabych uczniów.

A jeszcze sobie sprawdzałam motywatory na stres i znalazłam dla mnie: To się w głowie nie mieści, ile rzeczy trzeba mieć w dupie.

Za 5 dni lecimy do Turcji. Oby bezpiecznie było.

Figą zajmie się Agnieszka. Zostawiłam jej kasę na paliwo i surowe mięso. Będzie jej gotować i przyjeżdżać po pracy.

 26.08.2016

W Turcji się rozerwaliśmyJ mimo zagrożenia po nieudanym puczu na prezydenta Erdogana pojechaliśmy tam. Wszyscy przestrzegali i odradzali, bo wojna w Turcji. Nie było niebezpiecznie, jedynie wzmożone kontrole (dzieci były kontrolowane na lotnisku – zresztą w Polsce też) i czujne oczy samych Turków. Gdybyśmy chcieli zrezygnować z pobytu na Riwierze Tureckiej w Alanii w Antalii, dostalibyśmy tylko 10% wpłaconej kwoty – 1400 zł. Albo musielibyśmy dopłacić 8 tys. do Hiszpanii.

Lecieliśmy z Okęcia. Lot spokojny – z powrotem 2 razy były turbulencje, ale nie takie jak z Egiptu – kiedy cały czas szukaliśmy się z Jackiem wzrokiem – a dzieci między nami 3+3 siedzenia.

W hotelu Eftalia Village dali nam pokoje 3-osobowe – mimo prośby o sąsiednie wylądowaliśmy w dwóch osobnych budynkach bungalowych. Może i nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie drugie piętro i zasuwanie góra dół. Jacek przyleciał, że obok jego pokoju jest wolny, więc w te pędy do recepcji i gadka… Powiedziała, że tamten obiecała jakiemuś friend, więc proponuje za dopłatą 40 Euro za pokój hotel Eftalia Marine z darmowym sejfem i 24/7. Zwrócili nam wpłatę za sejf – 20 Euro. Dopłaciliśmy 30 i zmieniliśmy hotel. To była najlepsza decyzja – blisko 2 baseny – brodzik i 150cm. Blisko stołówka. Wyższy standard. No i wypoczęliśmy na maksa. Dzieci cały czas w basenach i na zjeżdżalniach, jedzenie Ameryka. Nawet już smażyłam kilka razy w domu jajka roztrzepane na jajecznicę jak naleśniki. Kładę plasterek sera, paski szynki, cebulę, paprykę, co kto lubi i smażę, ale nie przewracam całego na drugą stronę tylko połową przykrywam drugą połowę. Codziennie wieczorem o 9 chodziliśmy do amfiteatru – wspólnego miejsca spotkań wszystkich turystów z 6 hoteli Eftalia(Village, Marine, Island, Resort i jeszcze jakoś). Zawsze były jakieś zagraniczne zespoły tancerzy lub akrobatów. Raz były wybory pary wieczoru. Dwa razy nie byliśmy tylko, bo raz Maćko dostał temperaturę, a raz dzieci oglądały bajki z pena.

Temperatura ok, lepiej niż w Egipcie, bo mniej piekło i czasem były chmury, których w Egipcie nigdy ale to nigdy nie było. W Egipcie były też samoloty zwiadowcze, a w Turcji nie.

No i jak Jacek czasem chciał, żebym z nim chodziła po jakiegoś drinka dla nas, to mnie zaczepiali Turcy i już nie chciał następnym razem. Kiedyś też taki Turek podszedł i powiedział mi, że ma dla mnie suwenir _ przyniósł wysoką szklankę wódki i kieliszek soku malinowego. Chciałam dać Jackowi, ale nie mógł mieszać alkoholu i wylaliśmy to.

Mieliśmy zjeżdżalnie przy hotelu i na plaży – prowadziło do nich przejście pod ziemią. Jednak dzieci mówiły, że w Egipcie były lepsze.

A leżaki – trzeba było sobie rezerwować rano. Kiedyś położyłam ręczniki hotelowe a nie basenowe (pobierało je się zawsze rano w SPA) na leżakach i obsługa je sprzątnęła. Kiedy przyszliśmy już Ukraińcy na nich leżeli, ale to było ostatniego dnia, kiedy o 14 mieliśmy wyjazd z hotelu. Przeprosili nas i jeszcze przytargała ta pani dwa leżaki z naprzeciwka. Pogadała z Jackiem, że u nich jest spokojnie i przeciętny Ukrainiec nie jest w konflikcie z Rosjaninem, chociaż wojna na całego.

Jeszcze pierwszego dnia szczepił nas Turek ze SPA i wydębił 100 Euro na masaż turecki. Później byliśmy mądrzejsi i wszędzie się targowaliśmy. Masaż świetny – trwał 2 godziny – dzieci też były – mnie ugniatała szczupła pani a Jacka taka gruba. Bolało mnie, bo każdą kość mi gniotła. Jejku nieraz to zaciskałam zęby… No i potem one poszły do lekarza powiedzieć, co u nas wybadały, a ten zaproponował następne SPA też płatne – u mnie że mało piję wody, u Jacka że kolano i ręka prawa zbyt zmęczone.

Zaczepiał nas też gościu od tatuaży. Miał salon przy basenach i namawiał turystów. Byliśmy jednymi z nielicznych, którzy nie mieli dziargów. Powiedziałam mu, że nie możemy mieć tatuaży, bo mamy czworo dzieci i jak będą potrzebowały tranfuzji krwi, to nie będziemy mogli im pomóc.

Byliśmy na targu, bazarze – kupiliśmy plecak i buty Adidasa dla Madzi, przyprawy i soki z granatu, ręczniki bambusoweeszki i jeszcze taki gąbkową zabawkę do basenu. Oj, trzeba było się targować! Ale ci Turcy nie ustępowali tak łatwo…

Mieliśmy pokoje podzielone na dziewczyny i chłopaki. Pokoje bardzo ładne: była tapeta z mewami i był właśnie w takich morskich klimatach. Wstawaliśmy ok. 9, ale wcześniej zajmowaliśmy leżaki nad basenem. Mieliśmy chyba najlepiej, bo na basenie było bardzo miejsca. Mogliśmy swobodnie pływać i Maciek nauczył się pływać (Klaudia nauczyła się w Egipcie).

Ja miałam pokoje z dziewczynkami, a Jacek z chłopcami. Było ok. naprawdę wakacyjnie i bezstresowo.

A dodatkowo miałam wycieczkę do Drezna (z Moniką Biernacka, Pauliną Lis, Elą Kaletą, Mariolką Kacperską i Beatką Jstrzębską). Kazały mi oblewać dyplomowanie – choćby dupa obesrana, ale zawsze dyplomowana.. Zresztą opowiadałam dziewczynom o tym moim odkryciu motywatora: To się w głowie nie mieści… i Mariolka powiedziała, że całe życie czekała, żeby to usłyszeć. Potem codziennie kilka razy to powtarzała. Byłyśmy w Dreźnie, Miśni, nocowałyśmy w Czechach w Hotelu Clarion. Rzeczy do zapamiętania:

- suche wino – wytrawne

- hranolki – frytki

- związek pragmatyczny – potajemny ślub Augusta z Hrabiną Cosel – na 49 lat uwięzioną w wieży.

- podwiązka Eli, którą znalazła w drodze do naszego pokoju

- zadzwoniła do naszego pokoju, bo Beata była u nas. A ja odebrałam i mówię: dobrydeń, dobreutra.  A ona – Oj przepraszam. No to ja szybko, Ela to ja, Aneta – a ona myślała, że pomyliła pokoje albo do zegarynki się dodzwoniła

- zakupy w Primarku – dla Madzi piesek, dla Marcina maska Spidermana do pokolowania, Mackowi tęczowe światła na szprychy do kół a Klaudii koc, Jackowi przybornik kosmetyczny i dla siebie torba i dwie bluzki. Jak wyszłam ze sklepu, to im opadły szczęki.

- piwo Mazel i Prokop w Czechach – na nasze 6 zł. za pół litra, ja z Pauliną piłyśmy suche wino – wytrawne – też za 6 zyla – 35 koron.

Może i się jeszcze wyjedzie z tym biurem Opal tour. Zresztą dowiedziałam się, że mogę jechać na egzaminie u Fryze Moniki. Ciszewska powiedziała mi o wycieczce, że się miejsce zwolniło – pojechałam za Justynę, za Ewę Patorę pojechała Lisowa, a za Drozdowską nikt. Miała jechać fryze albo Tereska, ale nie wypaliło. W tym naszym składzie było fajnie.

Monika fajnie powiedziała Drzazdze przed końcem roku: Postawiłaś 12 wzorowych w swojej klasie, a przecież wzór jest jeden – Klaudia.

No i jeszcze akcja Podziel się dzieciństwem albo akcja Daj włos – pozyskiwanie włosów na peruki dla dzieci i kobiet onkologicznych. Właśnie dzwoniłam do pani ze Rzgowskiej i ruszamy we wrześniu.

 

08.09.2016

Maciek zadowolony z gimnazjum. Został przewodniczącym klasy, Klaudia zastępcą w swojej klasie. Nawet Marcyś startował w wyborach – dostał dwa głosy podobnie jak kilka osób z jego klasy. Wybory mają być powtórzone.

 

 26.09.2016

Klaudia dzisiaj oddała 40 cm włosów na fundację, która bezpłatnie robi peruki dla dzieci chorych na raka. Wygląda ślicznie! Włosy ma do ramion, a miała za plecy.

Marcyś ma wirusa – powiększone węzły chłonne przy uchu z tyłu głowy. Przez tydzień zostanie w domu – dostał groprinosin, ibufen i Wit. C.

Madzia powoli uczy się uczyć. Dziasiaj miała sprawdzian z przyrody. Ok.

Jutro ma z historii odpytywanie…

A Maćko też się stara. Dostał  6 z matmy z Sesji z plusem – materiał z podstawówki!

 

 27.10.2016

Wczoraj Marcyś miał zawody sportowe i konkurs wiedzy na temat bezpieczeństwa na drodze. Reprezentował szkołę z Bukowca razem z Hanią Magierą. Uczyliśmy się znaków zakazu, nakazu, informacyjnych, zachowania na drodze. Zajęli II miejsce na 7 szkół. Dostał plecak Reebooka, maskotkę policjanta i światełka na rower.

Klaudia zgłosiła się do 5 konkursów wojewódzkich (polski, angielski, chemia, fizyka, geografia). Zobaczymy – niech spróbuje…

Zaklepana wycieczka do Grecji 20- 28 maja 2017. Zaklepany wyjazd na ferie do Hiszpanii 21 – 28 stycznia.

A teraz z Jackem jedziemy do Rygi od 10 do 14 listopada.


31.10.2016

Wczoraj byliśmy w Kielcach na Wszystkich Świętych. Madzia powiedziała, że jedziemy do Kiełec, tak zapamiętała, jak Jacek tłumaczył jej, skąd się wzięła nazwa Kilec.

Michała córka – Wiktoria – 22 grudnia będzie miała roczek. Prześliczna i spokojniutka. Dzieci ładnie się z nią bawiły. Kremy do rąk przekładała z ręki do ręki, dawała, zabierała.

Skończyłyśmy z Madzią zielnik. Na szczęście. To już mój piąty. Dobrze, że zrobiony.

Jutro Wszystkich Świętych. Pojedziemy najpierw na Posadę, potem do Eli na herbatę i na Olechów.

 

 

Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę internetową?
Darmowa rejestracja