Usa
Chyba dzień po powrocie z Włoch wyjechaliśmy do Usa. To było moje marzenie od wielu lat. Nigdy nie wierzyłam,że się spełni, ale jednak się spełniło. Przed wylotem przyjechali do nas Ciocia Ola, wujo Guillaume z dziećmi Mieli się opiekować Figą i mieszkać u nas w domu przez tydzień.
Ok, 1 wyjechaliśmy z domu, potem pojechaliśmy po Ciocię Kasię i potem na lotnisko Chopina w Warszawie. Nasz pierwszy lot był do Amsterdamu chyba o 5. W samolocie(KLM) dostaliśmy kanapki. Po 2 godzinach wylądowaliśmy w Amsterdamie. Musieliśmy poczekac na kolejny lot do San Francisco. Na szczęście na lotnisku był internet, więc miałam, co robić:). Później weszliśmy do samolotu. Był ogrooomny.
Na początku miałam miejsce za jakąś budką z jedzeniem i nie widziałam tam telewizorków, więc zamieniłąm się z rodzicami. Siedziałam tam Ja, Klaudia i Marcin. Podróż miała trwać 10 h, ale sie opłacało. W samolocie aby cza szybciej minął byly właśnie te telewizorki, na których były różne bajki, filmy, muzyka, gry i pokazana podróż, ile będzie trwać, która godzina, ile lecimy, ile zostało czasu do lądowania. gdzie jesteśmy. Dostaliśmy poduszki i kocyki, aby sobie pospać. Na początku lotu dostaliśmy wode i odświerzający ręcznik. Po 20 min dostaliśmy pierwszy posiłek. Jako,że miałam z Klaudią posiłęk wegetariański dostałyśmy to wcześniej niż inni, ale i tak poczekałlyśmy, aż przyjdzie jedzenie dla Marcina. Dostałyśmy jakiś makaron, sałatkę, owoce-arbuza, ananasa i melona- sos do salatki i masło do pysznych bułeczek. Było bardzo pyszne. W intenecie widziałam opinie,że samolotowe jedzenie jest nie dobre, ale mi bardzo smakowało. Po zjedzeniu obejrzałam sobie Netflixa i zedytowałam zdjęcia z Włoch. Jako kolejne jedzenie dostaliśmy jogurt z malinami, te same owoce, jakieś słone ciasto chyba w srodku był falafel i wodę. Potem poszłam spać. Dostaliśmy później śmietankowe lody.
Wylądowaliśy w San Francisco. To lotnisko było baaaardzo duże i bardzo ładne. Łaźienka była chyba większa od naszego partera, były tam nawet kanapy. Poczekaliśmy na kolejny lot, już ostatni do Los Angeles. Był on dosyć krótki. Lecieliśmy samolotem delta. Pomimo tego krótkiego lotu były tam dotykowe telewizorki. Przez to,że telefon mi się ładował obejrzałam film ,,3 kroki od siebie". Mało zrozumiałam,ale kiedyś z klasą byłam na tym w kinie, więc wiedziałaam o co chodzi.
Wylądowaliśmy już w Los Angeles. Czekaliśmy na Ubera(pierwszy raz nim jechałam). Jechaliśmy dosyć długo do hotelu ok. 1,5, a to były tylko 14 mili czyli ok. 23 km. Jednak to było Los Angeles i muszą być tam korki. Byłam bardzo zmęczona przez tą zmianę czasu i się położyłam spać w uberze. Jak przyjachaalismy do hotelu to zjadłam sobie coś i poleżałam na łóżku z telefonem. Hotel był bardzo ładny. Wieczorem Rodzice z Ciocią poszli do sklepu. Pamiętam,że Klaudia poszła do toalety, a ja byłam tak zmęczona, że zasnęłam, ale obudziła mnie, umyłam się poszłam spać.
Kolejnego dnia poszliśmy na początku do alei gwiazd. Była to chyba najbardziej wyczekiwana rzecz przez mnie w Usa( no i jeszcze znak Hollywood). Na alei gwiazd Klaudia mi robiła zdjęcia i nagrywała machowe,(bo chciałam zrobic film ze Stanów, jak robię machowe w róznych popularnych miejscach). Podczas jednego ze zdjęć, jak stałam na rękach pani dała mi płyn dezynfikujący, bo było tam brudno. Potem poszliśmy na schody, gdzie rozdawano oskary i do sklepu z pamiątkami. tam kupiliśmy bidony, Maciek jakąś tabliczkę, a ja mam napis Hollywood. Potem pojechaliśmy do Gritiff observatory(oczywiście z tamtąd mam machowe i dużo zdjęć). Z tamtąd było dobrze widać znak Holywood. Pojechaliśmy jeszcze do McDonalda. McDonald w Usa nie jest taki jak w Polsce, akurat na alei gwiazd był dosyć ładny. Zamówiłam tam pyszną owsiankę i shake z mango i innymi oowocami.Wrócilismy do hotelu na chwilkę, a potem pojechaliśmy do muzeum The broad i jeszcze kolejką, gdzie była nagrywana scenka filmu La la land.
Kolejnego dnia pojechaliśmy do Universal Studio.(mam machowe) Byliśmy w Hogwarcie na 2 kolejkach, jedna była taka ardziej 3d, a druga taka normalna, kolejce mumia, była ona dosyć szybka, kolejka Simpsonów(czekaliśmy z 1h na nią), minionki(na tą kolejkę też się długo czekało), transformance, The walking dead(to był bardziej taki dom strachów,ale zamknęłam oczy),kolejkę Jurasic Park(na nia czekało się 2h, jak się chaciało ze znajomymi/rodziną, ale jak ja z Klaudią poszłam na single ride, to i tak siedziałyśmy obok siebie). Byliśmy jeszcze na przejażdżce, gdzie nagrywali rózne filmy np. Spider Man, Grinch... Poszliśmy jeszcze raz z Klaudią Marcinem na kolejkę 3d Harry Potter, wttedy przeszliśmy szybciej niż 1 razu.Kiedy czekaliśmy w kolejce zrobiłam takie śmieszne zdjęcie jakiemuś panu.
Kolejnego dnia rodzice pojechali po samochód. Pojechaliśmy potem zrobić zdjęcia ze skrzydłami i pojechaliśmy na Venice Beach, Santa Monica Pier(też mam machowe).
Na Venice Beach był taki jakby skate park, ludzie tam jeżdzili na deskorolkach i jakiś chłopiec robił na hulajnodze salata. Na Venice beach co ok.3 m był jakiś bez domny. W porównaniu do polskich miei normalniie luksus. Kanapy, fotele, a nawet widziałam telewizory.
Póżniej wyjechaliśmy z Los Angeles. Pojechaliśmy trochę w stronę Arizony. Byliśmy w Walmarcie. Bylo tam tyle ogromnych i pysznych rzeczy. Było wiele smaków M&M's, oreo i wiele reese's, płatków śniadaniowych. Tak naprawdę było tam prawie wszystko, nawet telefony i smartwatche. Pojechaliśmy pózniej do muzeum drogi 66 i do Calico ghost Town było tam gorąco,ale w porównaniu do doliny śmierci było nawet ciepło.
Kolejnego dnia(5.08.19) pojechaliśmy do Grand Canyon, Było tam bardzo dużo szarych wiewiórek, takich jak w Alvin i wiewiórki. Następnego dnia jechaliśmy w stonę Las Vegas
07.08.2019 dojechaliśmy do Las Vegas, mieliśmy tam hotel z basenem. Woda była ciepła,więc można było się spokojnie kąpać. W Las Vegas pojechaliśmy do sklepów, jak jechaliśmy widzielismy różne w mniejszych wersjach popularne zabytki-statułę wolności, wieżę Eiffel, koloseum... W sklepie z Klaudią nudziło nam się i znalazłyśmy sobie sukienki i się w nie przebrałyśmy. Poszliśmy też do sklepów Tj-max. Zawsze tam szukałam moich wymarzonych białych sneakersów- butóww fila.Potem bylismy w Chińskiej reustauracji dotaliśmy takie chrupki z sosem, zamówiłam ryż z warzywami i tofu, dostalismy ciasteczka z wróżbą. Pojechaliśmy do znaku ,,Welcome to fabulous Las Vegas" i zrobiliśmy zdjęcia, ja mam stąd machowe. Kolejnego dnia pojechaliśmy do Doliny Śmierci. Ale tam było gorąco! Chyba było 47 stopni, 117 fahrenheit. Gdy wychodziliśmy na zewnątrz to tylko na chwilkę, aby zrobić zdjęcia i obejrzeć widoki. Zawsze czekałam, żeby wkońcu wrócić do klimatyzowanego samochodu. Wieczorem gdy wyjeżdżaliśmy z Doliny Śmierci, zrobiliśmy zdjęcia przy granicy dwóch stanów-Nevady i Californi- i sobie pomiędzy nimi pobiegałam. Później pojechaliśmy do burger kinga na najlepszego burgera, którego jadłam czyli Veggie Burger. Wtedy mama jeszcze nam zamówiła kawałki ciast-sinckersa,twixa i hershey's-. Nie wiem czy było to w tym Burger Kingu, ale tak się baliśmy jeść, bo do restauracji wszedł jakiś gościu z pistoletem. W Californi móżna mieć broń, ale tyko na widoku.
10 sierpnia byliśmy w parku Sequoia. Były tam wieeeellkie drzewa, szerokie. Właśnie tam znajduję się najwyższe drzewo świata. Niektóre drzewa były tak szerokie, że gdy objeliśmy je całą rodziną to nawet nie byliśmy w połowie.
11 byliśmy w Yosemite. Były tak piękne wodospady. Jeden był używamy do zdjęcia do reklamy Apple. Było tam bardzo dużo wiewiórek, nawet tam są niedźwiedzie tylko, że my ich nie widzieliśmy.
W kolejnych dniach jechaliśmy w stronę San Francisco. Tam też bardzo chciłam pojechać, zobaczyć te domki, golden gate i te dzielnice(China Town). Hotel mieliśmy w Fresno, właśnie tam 1 raaz poszliśmy do Starbucksa, w toalecie był tam taki kran,który automatycznie włączał mydło, wode i suszarkę. W starbucksie Wybrałam frappuccino s'mores. Było pyszne. Tego dnia tez poszliśmy do sklepów do Ross dress for less i Tj-max. Kolejnego dnia czyli 13.08.19 pojechaliśmy do San Francisco. Zatrzymaliśmy się przy widoku na most, zrobiliśmy zdjęcia, ja machowe. Most był w bardzo dużej mgle. Wyglądało to jak taka duża chmurka. Pojechaiśmy przez Golden Gate do San Francisco i byliśmy w dzielnicy China Town. Zjadłam tam pierwszy raz takie chinskie pierożki. Byliśmy na Pier 39, przy widoku na alcatraz i pojechalismy takim małym tramwajem. W San Francisco jest bardzo duża zmienność wysokości. Często trzeba było wchodzić pod górę. Widzieliśmy nawet ludzi na deskorolkach, jak zjeżdżali przez ulice. Na drugi dzień też byliśmy w San Francisco. Byliśmy przy krzywej uliczce, w Pałacu Sztuk Pięknych(były tam łabędzie i małe żółwie z ,,czerwonymi uszami"), na huśtwawce. Jeszcze w Dolinie krzemowej chcielismy wejść do NASA tyle, że było zamknięte,ale byliśmy w salonie apple, było tam wiele Iphone, Ipadów, Macbooków i wiele innych. Były tamteż takie tablety i makieta. Mogło się na nich zobaczyc cały teren Apple. Wcześnej pojechaliśmy jeszcze do sklepu. Wkońcu tam znalazłam buty Fila w jakiejś galerii, obok był taki sklep z ubraniami Macyś. Prawiie tak, jak Marcyś.
Nazajutrz pojechaliśmy do Malibu. Była troszkę pochmurna pogoda, ale trudno. Tata dostał tm mandat, bo zaparkowaliśmy przy czerwonym krawężniku. Później pojechaliśmy już ostatni raz do LA.Kupiliśmy tam pamiątki. Byliśmy na alei gwiazd. Fajnie było tak zobaczyć znowu te miejsca po 2 tygodniach, niestety musieliśmy wracać. W hotelu w Los Angeles przyłapał nas pan i zauważył, że jest więcej osób w pokoju i musieliśmy dopłacać.
Rano oddaliśmy samochód i pojechaliśmy autobusem na lotnisko. Lecieliśmy z LA do Minneapolis, a potem do Paryża i do Polski. Zamiast Paryża mieliśmy lecieć do Holandi(jeszcze była Holandią), ale odwołali nam lot. Wsumie lepiej, bo więcej krajów odwiedziślmy i lecieliśmy lepszym samolotem Deltą. W 1 locie w samolocie było bardzo zimno. Musieliśmy poprosić o dodatkowe kocyki. Wylądowaliśmy Minneapolis i wsiedliśmy do samolotu do Paryża. Dostaliśmy tam makaron, bułkę, ciasteczko, sery, sałatkę i na śniadanie dostaliśmy jogurt miodowy, ser, sok pomarańczowy, miętówki czekoladowe. Później lecieliśmy do Polski. Gdy wróciliśmy do Polskki przez kilka dni nie mogłam się przyzwyczaić do zmiany czasu. Wstawałam o 2 i szłam spać od. 13-17. Wakacje w Usa były moimy najlepszymi wakacjami. Bardzo bym chciała tam ponownie polecieć, ale wtedy już do Nowego Yorku i głownie Los Angeles.
29.11.2014
W dniu 23.11.2014.
Były urodziny mojej najlepszej pszyjaciułki Amelki Comporek.
Te urodziny były w fikołkowie
Było tam bardzo superowo była nawet sala gdzie się mogło tam sobie tam tańczyć.
Superowo było tak super!

13.11.2014
Jednak pojechałam do wytwórni bombek.
Było tak bardzo fajnie.
Troszkę nie było fajnie bo byłam cała w brokacie.
Ale pani mi malowałam bombki dwie mi się nie udały ale wzięłam tą ładniejszą.
A drugą pani mi zrobiła była z bałwankiem,z choinką i gwiazdkami.
I kupiłam sobie ptaszka za 10.00zł

I kupiłam sobie malutką bombke za 3.50

Podobna do niej ale też ładna.
I oglądałam Minionki rozrabiają.

28.10.2014
Pani dzisiaj powiedziała że może pojedziemy tam gdzie się maluję bombki.
Jak każdy będzie miał zgodę na tak to jedziemy a jak ktoś na nie to trudno.
Myślę że pojedziemy:)![]()
9.10.2014.
Dzisiaj byłam na wycieczce do aeuro
klubu w Piotrkowie.
Onglondałam tam SAMOLOTY![]()


A w autobusie onglondałam
jak ukraść księżyc
Była krutka historia o samolotah![]()

KONIEC

20.09.2014
Juhu wczoraj byłam w Warszawie.Chodziliśmy tam 8 godzin.
Byłam na staruwce

Przy syrence

Na pałacu na wodzie zwaną jako Łazienki![]()
Widzałam stadion narodowy


Pałałac kultury

Palme
Pomnik Frederyka Szopna
Pomnik Dzwona Dzygmunta


Dzwona

Jehałam metrem

pepsi arene![]()

Grajoncą ławeczke

ato pamiątki
warszawska syręka
mini kostka rubika

obrazek pałaca kultury
koniec
24.08.2014
Nareszcie w domu z Egiptu. Spurer było a zławszcza w wesołym miasteczku.
Było tam 40 stopni .
A to nasz pokuj.

Byłam na łańcuchach.

Na kolejce górskiej.

Na ałtkach.

Na pszut tył.
Na konikach.
A teras aqua park

Baseny.



Ja i Marcyś tu spendaliśmy czas o 10.00 -12.30 i 15-17

jeszcze bylyśmy w starożytnym Egipcie.tam było ponad 50 stopni.














A to dolina królów.
Płynęniśmy po nilu na wyspe bananową.
Nil to największa rzeka w Afrycye.![]()



koniec wycieczki po Egicie![]()

25.08.2014
Juhu!
Pszed pszed wczoraj były moje urodziny!
Pyszny był tort i to ładny.
Dostałam cukiernie littles PetShop.
Super! prawda.
Ten piesek to Dygotka żówik to Sisi. Pancernik to Lili a konik to Milka.
15.07.2014
Wakacje!!!
Wczoraj przyszł do mnie nagrody z MiniMini+. Hurrra!!! Dostałam książkę WeGirls "Tajemniczy List" z autografem i płytę Bawimy Uczymy Śpiewamy. Tutaj wklejamy obrazki:
y![]()
W te wakacje lecimy do... Egiptu!!! Hurrra!! Aż na dwa tygodnie!!!
22.06.2014
Hihi!!! Znowu nagroda! Wygrałam płytę Bawimy Uczymy Śpiewamy w konkursie SPORT TO ZDROWIE!!! A najlepsze jest to, że wysłałyśmy pracę po terminie (bo było do 17 kwietnia, a my przesłałyśmy 5 maja!), ale i tak nas docenili!
Hurra! To juz trzeci wygrany konkurs. Teraz z Klaudią bierzemy udział w następnym. Trzeba namalować Świnkę Peppę z czapką kucharską! Mamy nadzieję, że znów nam się poszczęści
A teraz znowu wkleję moją pracę:
Najbardziej na świecie kocham akrobatykę. Jest to mój ulubiony sport. Lubię go dlatego, że pięknie i wdzięcznie to wygląda. każdy ogląda ten sport z ogromnym zainteresowaniem i ze zdziwieniem. Moją pierwszą figurę gimnastyczną zrobiłam w grudniu 2012 roku. Był to szpagat. Szpagat - nie brylant, nie diament, nie rubin tylko szpagat
. W przedszkolu mam zajęcia gimnastyczne. Są we wtorki i czwartki od 16:00-17:00. Umiem już:
- szpagat damski na prawą nogę
- szpagat damski na lewą nogę
- szpagat męski
- szpagat w powietrzu
- wagę bokiem

- mostek ze stania i z leżenia
- przerzut bokiem (gwiazda)
- przerzut bokiem na jedną rękę
- przewrót w przód
- przewrót w tył
Razem z moją siostrą - Klaudią - umiem też tzw. rybkę. Każdy mnie chwali
. Czasem Rodzice proszą mnie żebym pokazała moje zdolności gościom. I raz... dwa... trzy... i hop! Jest szpagat
Ostatnio jak byłam w Krakowie (dwa dni temu), to Klaudia namówiła mnie żebym zrobiła jakąś figurę akrobatyczną: wybrałam wagę bokiem. Bardzo przydają mi się te figury, np. na mażoretki - to jest taniec taneczno-marszowy.

AKROBATYKA RZĄDZI
!!
22.06.2014
Znowu "Ale nuuuumer!!!", bo znowu wygrałam konkurs na MiniMini+!!! Tym razem musiałam zrobić Tydzień z Przyjaciółką. Klaudia mi pomogła ![]()
Tu wklejamy naszą pracę:
![]()
Mam nadzieję, że będzie więcej takich wyróżnień!
8.06.2014
Ale nuuuumer!!! Wygrałam płytę w konkursie na MiniMini+! Zadanie było takie:
„Wraz z rodzicami napiszcie krótki wierszyk o swoim ulubionym zwierzątku.”
No i razem z Mamusią i Niunią Klaudunią napisałyśmy coś takiego:
- Kto Ty jesteś?
- Morska świnka.
- Jaki znak Twój?
- Twoja rodzinka.
- Gdzie Ty mieszkasz?
- Między Wami.
- W jakim kraju?
- Nad schodami.
- Czym Twa ziemia?
- Klatką z trocinami.
- Czym zdobyta?
- Twoimi pieniążkami.
- Czy ją kochasz?
- Bezgranicznie.
- A w co wierzysz?
- W zabawy ze mną śliczne.
Prawda, że ładne? Bardzo się cieszę!!! Mam nadzieję, że będzie więcej takich sukcesów!
Tu jest link: http://www.miniminiplus.pl/mm_konkursy/konkurs-20140423-o-zwierzetach-2.html
17.04.2014
Dawno nic nie pisałam... Teraz muszę uczyć się zekarka, jak narazie dobrze mi idzie. A na mażoretkach, to ja robie szpagat i gwiazdę. Przecież niedługo jedziemy na Otwarte Mistrzostwa Mażoretek w Poddębicach. Umiem to pewnie dzięki zajęciom akrobatycznym. Bardzo lubię te dwa zajęcia! Na Wielkanoc mam posprzątane. No jeszcze trochę w szafkach trzeba ogarnąć, ale tak to jest OK! Na Święta będziemy całą rodzinką! Pewnie pomogę mamie robić różne pyszneee rzeczy! Hurrra! Bardzo lubię to robić!
25.12.2013
Wczoraj była Wigilia!!! Bardzo lubię ten dzień! Dostałam prezenty! Ale to jakie!!! WOW!!! Dostałam cztery zestawy mojej ulubionej bajki ,,My Little Pony" , czyli lalkę Equestria Girls, księżniczkę Kadens i księżniczkę Skyle i diamentowy pałac Twilight. Dostałam też słodycze i książki. Klaudia dostała łańcuszek, kolczyki, błyszczyk, pendrive 8 GB, słodycze, perfumy i balsam, bluzeczkę, książkę po angielsku i pieniądze. Mikołaj Marcinkowi przywiózł samoloty, mini cymbergaj'a, kubek z autami, lego i słodycze. A Maciek dostał telewizor, płytę Spider-Man'a, pendrive, dostał jeszcze płytę i pieniądze.
Uwielbiam Święta!!!
A tu zdjęcia z przedstawienia:



13.11.2013
Wczoraj wypadł mi już siódmy ząb. Wróżka Zębowa przyniosła Mai laleczkę pod poduszkę a nie pieniążek. Ja też za każdym razem ek, ale teraz już dostałam kucyka Filly. Mam przygotowane dostojne ubrania na jutro do teatru!
02.11.2013
Uwaga, uwaga! Na szczęście jako jedyna w szkole umiem podnieść nogę do góry (waga bokiem) trzymam za piętę i podnoszę nad głowę!
Uwielbiam basen, bo jest zjeżdżalnia! Luię pływać w basenie z rękawkami i siedzieć w jaccussi. Raz spotkałam Maję na basenie i trochę się pobawiłyśmy.
Wczoraj na Wiskitnie grałąm na komuterze i jadłąm babeczki z czekoladką i pyszne ciasto.
Wzięłam udział w dwóch konkursach MiniMini plus - My Little Pony i w Truskawkowe Ciastko. Trzeba było napisać, jaką najbardziej lubisz postać z bajki - ja wybrałam Rarity i Fluttershy. Wysłałam a Klaudii maila i odpowiedź będzie 15 listopada.
Najłatwiejszy konkurs był pomalować Twilight Sparkle na komputerze. Też wysłałam.
Cały czas siedzę w ławce z Mają i z Amelką. Prawie cały czas dostaję A (bardzo dobrze), a czasem dostaję W (wspaniale).
A Wiktor Mariasik powiedział mamie, że nigdy nie widział tak zawsze uśmiechniętej dziewczynki jak ja:). Mama Wiktora powiedziała to mojej mamie...
A w ogóle to ważna w życiu jest woda i rodzina!
20.10.2013
Cieszę się, że byłam dziasiaj u Amelki. Będziemy teraz się spotykać raz u mnie, raz u Mai i u Amelki. Amelka miała mieć już swój pokój, ale jeszcze go nie ma... a ja tak bardzo chciałam go zobaczyć. To niiic...
Wzięłam dużo zabawek i bawiłyśmy się cały czas. Nawet nie żałuję, że nie oglądałam Kucyków Pony na dobranoc. Wolałam zabawę!
A i tak najważniejsza jest rodzina!
26.08.2013
Jestem bardzo zadowolona z kolczyków! Mama obiecała, że zamówimy My littless Pet Shop, albo Hello Kitty, albo Barbie...
Ale raz było mi przykro, bo myślałam, że muszę żegnać się z moimi ulubionymi bajkami, skoro idę do pierwszej klasy. Ale mama mi powiedziała, że nawet jak się chodzi do szkoły, to można oglądać bajki... i tak robią wszystkie dzieci. Najpierw odrobią pracę domową i mogą oglądać bajki.
No i jeszcze o co chodzi z tym bieganiem w ganianego? Ja postanowiłam chodzić w ganianego, bo oszczędzam siły!!!
Ale jeszcze numer jeden jest: chciałabym siedzieć z Wiktorią Tołkacz... ciekawe jak to będzie... będę miała tą samą panią, którą miał Maciek!

11.07.2013
Ale długo już nie pisałam!! Ho, ho, ho!!!
JUŻ WAKACJE!!! HURRA!!!! Na razie siedzimy cały czas w domu, ale w sierpniu jedziemy do Rowów. Mama już była poza domem, w Holandii. My w tym czasie byliśmy z tatą w zoo. Wszystkie zwierzątka były super, ale był taki goryl i nie za bardzo go polubiłam, bo był brzydki. Mama gdy już wróciła dała nam prezenty. Ja dostałam takie małe malowidła, Klaudia dostała parasolkę, Maciek piłkę, a Marcyś pluszowego pieska. Klaudia i Maciek dali mi i Marcysiowi poijeździć na rolkach. Szło mi lepiej od Marcysia
!!!
A wczoraj sama byłam na Wiskitnie i robiłam plakat o różnycha bajkach np. Barbie, Dzwoneczek.Robiłyśmy książke o ,, My little pony", Narysowałam rysunek dla mamy, szukałam truskawek, a ciocia Ania je zrywała. Potem je zjadłyśmy, BYŁY PYSZNE!!!! Byłam tam baaardzo długo!!
Ostatnio byłam trochę chora, ale już wszystko OK.
09.08.2012
Śniła mi się tęcza, ale nie taka zwyczajna. Można było ją dotknąć i się zmieniały kolory palców.
TROCHĘ WSPOMNIEŃ:
Z lakierem na paznokciach byłyby ładniejsze!

Mniam, mniam, mniam!

Jaki ładny kamyczek!

Ekipa sprzątająca do roboty!

Jestem panienka z okienka!

Ale prezentów!

To moja nowa lalka. Jest piękna!

Mam piękne kolczyki. Prawda?

Kiedy ja dostanę, to picie?

Przedstawienie ,,Piotruś Pan".

Nie spodziewałam się zdjęcia!

Tulaski, przytulaski...

Mogę cię zaczarować!

Co to za samolot?

Bliźniaczki z jednej paczki! Prawie...

Nie zasnę bez naszyjnika!

Mam wszystko, co powinna mieć modelka: urodę, uśmiech, naszyjnik i piękną fryzurę!

Zgadnij, kto to?

Zdmuchnęłam wszystkie 4 świeczki!

Woow!

Klaudusia ma czapusię, a ja torebusię!

Myję zęby, bo wiem dobrze o tym...

Buzia brudna, to sprawa trudna!

Sama robię buju, buju!

Gdzie jest moja muszelka?

Ups!I jak ja stąd wyjdę?

Zabrałam i nie oddam.

Co ja tam mam?

Jestem piękna jak królewna!

Mam taki piękny uśmiech...

Ja taka malutka, a oczka takie WIELKIE!!!

Tu z wujem Sebastianem...

A tu z Babcią...

Jestem taka silna!

Moje auto jest lepsze!

29.12.2011
Dzisiaj byłam u pani stomatolog. Najpierw Marcyś siedział na fotelu, a ja już płakałam w poczekalni. Ale w końcu dzielnie pozwoliłam na posmarowanie lakierem ząbków.
04.12.2011
03.Magdalena – imię żeńskie pochodzenia biblijnego. Wywodzi się od przydomka Marii Magdaleny, czyli Marii z Magdali, wioski leżącej w pobliżu Jeziora Tyberiadzkiego (Galilejskiego).
Wśród imion nadawanych nowo narodzonym dzieciom, Magdalena w 2009 r. zajmowała 16. miejsce w grupie imion żeńskich[1].
Magdalena imieniny obchodzi: 10 kwietnia, 13 maja, 25 maja, 27 maja, 29 maja, 1 czerwca, 22 lipca, 27 lipca i
Najpopularniejsze ze zdrobnień - Magda - funkcjonuje też jako samodzielne imię.
Znane święte o imieniu Magdalena:
§ św. Maria Magdalena – towarzyszyła Jezusowi i 12 apostołom
§ św. Magdalena Ho Kye-im – męczennica koreańska
§ św. Magdalena Kim Ob-i – męczennica koreańska
§ św. Magdalena Han Yong-I – męczennica koreańska
§ św. Magdalena Pak Pong-son – męczennica koreańska
§ św. Magdalena Son Sob-yog – męczennica koreańska
§ św. Magdalena Cho – męczennica koreańska
§ św. Magdalena Yi Yong-hui – męczennica koreańska
§ św. Magdalena Yi Yong-dok – męczennica koreańska
§ św. Magdalena Du Fengju – męczennica chińska
Znane osoby noszące imię Magdalena:
§ Magdalena – szwedzka księżniczka
§ Magdalena Abakanowicz – polska rzeźbiarka, malarka
§ Madeleine Albright – amerykańska polityk, była sekretarz stanu
§ Madeleine Berthod – szwajcarska alpejka
§ Magdalena Cielecka – polska aktorka
§ Magda Femme (Magdalena Pokora) – polska piosenkarka
§ Magdalena Fularczyk – polska wioślarka
§ Magdalena Gąsior-Marek – polska polityk, poseł na
§ Magdalena Gessler - polska restauratorka
§ Magdalena Gwizdoń – polska biathlonistka
§ Madeleine Hartog Bell – peruwiańska Miss World
§ Magdalena Jaworska – polska dziennikarka, zwyciężczyni konkursu
§ Magdalena Kaliniak – polska dziennikarka
§ Magdalena Kemnitz – polska wioślarka
§ Magdalena Lamparska – polska aktorka
§ Magdalena Leciejewska – polska koszykarka
§ Magdalena Margulewicz – polska aktorka
§ Magdalena Mazur – polska modelka, aktorka
§ Madeleine McCann – brytyjska dziewczynka, zaginiona 3 maja
§ Magdalena Michalak – polska dziennikarka
§ Magdalena Mielcarz – polska aktorka
§ Magdalena Mołek – polska dziennikarka
§ Magdalena Neuner – niemiecka biathlonistka
§ Madeleine Peyroux – amerykańska wokalistka
§ Magdalena Piekorz – polska reżyser filmowy
§ Magdalena Rembacz – polska aktorka
§ Madeleine Robinson – francuska aktorka
§ Magdalena Różczka – polska aktorka
§ Magdaléna Rybáriková – słowacka tenisistka
§ Magdalena Samozwaniec – polska pisarka, poetka
§ Magdalena Schejbal – polska aktorka
§ Madeleine Stowe – amerykańska aktorka
§ Magdalena Stużyńska – polska aktorka
§ Magdalena Śliwa – polska siatkarka
§ Magdalena Środa – polska filozof, etyk, feministka
§ Madeleine Vionnet – francuska projektanka mody
§ Magdalena Walach – polska aktorka
§ Magdalena Wójcik – polska aktorka
§ Magdalena Wójcik – polska piosenkarka
§ Magdalena Umer – polska piosenkarka, dziennikarka, reżyser, wykonawczyni poezji śpiewanej
§ Magdalena Zawadzka – polska aktorka
§
11.2010
Zawsze się pytam, kiedy wstanę, jaki jest dzień. Jak nie usłyszę, że niedziela, to wyję!!! Ja chcę niedzielę! Zawsze.
02.09.2010
No i już nie jestem u maluchów. Nie śpię w przedszkolu. Dostałam też nowy znaczek w szatni - filiżankę. Zabrałam szczoteczkę i pastę z myszką, a pani zapomniała o robakach w ząbkach. No nie...
24.08.2010
Przedwczoraj i wczoraj swiętowaliśmy moje czwarte urodziny! Trochę mi było przykro, bo ciocia Emilka powiedziała do mnie Magdaleno! Ja przecież jestem Madzia! Ale prezenty osłodziły mój smutek! Nawet poszłam później spać!
A od września idę do starszaków! Już nie będę spała w przedszkolu. I nawet będę umiała jeść każdą zupę i drugie danie! Najbardziej lubię zupę polibidową - pomidorową.
Do tej pory wspominam wakacje...

z Gagosią

21.07.2010r.
Byłam taka dzielna nad morzem. Wpadłam cała pod wodę i nic... Trochę pokrzyczałam na Maćka, że mnie wywrócił z basenu i zaraz fru z powrotem do wody.
A po drugie, to rodzice są bardzo dumni ze mnie:
1. w ogóle nie marudziłam, że chcę na ręce, chociaż niekiedy nogi mnie bolały od chodzenia - na plażę szło się przwie pół godziny naszym tempem.
2. w ogóle nie kwasiłam w żadnym sklepie, żeby mi coś kupić. Nigdy tak nie robię! Tylko pytam czy mi coś kupią... Ale nie wymuszam krzykiem, płaczem, tupaniem.
10.06.2010
Dlaczego nie mogę chodzić w Klaudii butach?! Nieważne, że dużo za duże - ale jakie modne - tym bardziej, że to klapki zielone, a ja takich nie mam. Nie obyło się bez wymuszania rano przed wyjściem... W końcu Klaudia przekonała mnie, że mogę się przewrócić i stłuc kolano. Uwierzyłam. Odpuściłam. Też mam ładne sandałki!
No i zawsze muszę mieć torebkę przy sobie. Nawet do ubikacji z nią chodzę! Nawet z nią śpię. A jak zapomnę np. z samochodu u babci, to sobie chodzę z reklamówką.
Elegancja musi być.
03.05.2010
Znowu przedwczoraj była dentystka!!! No nie!!! Ile można!!! Znowu lakier na zęby!
Dziasiaj zrobiłam laurkę dla babci - była trochę pognieciona, bo schowałam ją do kieszonki w sukienusi. Laurka była cała w kółkach. Chyba ze sto ich narysowałam. Duże, małe i średnie.
10. 03. 2010r.
Na razie nie rozumiem, dlaczego ta pani, u której dzisiaj byłam nazywa się stomatolog!!! Lepiej by pasowało: Horrolog. Wszyscy i tak by wiedzieli, o kogo chodzi!!!
Nie lubię tematu związanego z moim uzębieniem - mogę rozmawiać o moich ząbkach i pokazywać je, ale poza gabinetem!
Przy ogólnym niepokoju mamy, pani doktor, asystentki oraz słuchaczy w poczekalni pozwoliłam na lakierowanie ząbków. Ale się spociłam...!
28. 02. 2010r.
Samodzielność to moje nowe imię. Staram się sama robić wszystko - ubierać, czesać, myć. Byle nie sprzątać, od tego boli mnie głowa, zęby, ręce, pięty. Wszystko mnie boli...
Najważniejsze, żebym miała spódniczkę do przedszkola. Tam się bawię z dziewczynkami - najbardziej lubię Asię i Nikolę. Najlepiej lubię się bawić szeptem - wprowadziłam strefę ciszy... Mówimy cichutko.
Dzisiaj się wystroiłam, jak nigdy! 11 opasek na głowie, 2 kapelusze Klaudii i zimowe spodnie. Za nic tego nie zdejmę!!! Spocona jestem, ale to nic. Latam do lusterka i sprawdzam czy aby coś się nie zmieniło w moim modnym wyglądzie...
Dziwię się tylko, że mama tak się nie ubiera do pracy.
Teraz jestem zajęta, bo robię sobie drogę z szalików, poszewek na poduszki i ręczników. I tak sobie chodzę, bo to jest do "idzenia", czyli do chodzenia.
Powoli zaczynam grać na komputerze - moja ulubiona gra to zabawa w chowanego z Misiem Bu.
20.07.2010r. - wiem, gdzie prawa ręka, lewa noga itd.
22. 12. 2009r. - pierszy występ w przedszkolu
20. 06. 2009r. - pierwsze borowanie ząbka (prawa czwórka dolna)
luty 2009r. - bal karnawałowy - jestem pszczółką
28. 11. 2008r. - nie korzystam z pampersów
22. 10. 2008r. - pierwsze siku do nocnika
25. 01. 2008r. - sama zjadłam serek łyżeczką
17. 11. 2007r. chodzę samodzielnie
16. 11. 2007r. - dbam o porządek - wyrzuciłam papierek do śmieci, jeszcze raczkując
22. 08. 2007r. - roczek - kolejność: łyżka kucharska, kluczyki do samochodu, telefon i pieniądze
20. 08. 2007r. - chodzę do złobka
02. 07. 2007r. - pierwszy ząbek na górze - prawa jedyneczka
10. 04. 2007r. - chrzest
16. 03. 2007r. - pierwszy ząbek na dole
styczeń 2007r. - wiatrówka
21. 11. 2006r. - zmienia mi się kolor oczu - z granatowych na brązowe
26. 09. 2006r. - odpadł mi kikucik pępowinyy