2019
02.12.2019
Wczoraj Klaudia skończyła pisać olimpiadę z polaka. Na szczęście!!!
Zaproszenia na jej osiemnastę rozdane.
Ja już skończyłam na papierze szkoły w Różycy, Koluszkach i Kalinie. Jeszcze tylko do Świąt pojeżdżę i zaczynam Brzeziny.
19.11.2019
Jest za 10 pierwsza w nocy. Klaudia nagrywa życzenia urodzinowe dla Hani i Marysi. Szymek montuje to wszystko. Będzie pięknie!!!
19.11.2019
Dzisiaj Jacek odbiera prawo jazdy. Po siedmiu miesiącach. Wreszcie!!!
15.11 byłam z Klaudią u doradcy zawodowego. Co za gość! Profesor w Krakowie, Londynie i Skierniewicach:)
rekord za 45 minut - 5 tysięcy (dwie przeciętne pensje). Poszerza zasoby nawet, gdy ogląda filmy, słucha radia. Ma notes ii w nim zapisuje ważne, ciekawe informacje.
Podzielił Klaudii kartę na 3 koła: wykształcenie formalne (studia), pozaformalne (kursy, certyfikaty, szkolenia) i nieformalne (wiedza ogólna ta z notesu, która czyni cię interesującym człowiekiem).
Zaproponował Klaudii publikację artykułu w gazecie. Dowolny temat, byle ciekawy był.
Rozdałam oferty do Londynu. Zobaczymy...
mam próby do przedstaw. bożonarodz.
Klaudia ma wyjazd do Francji, super! Niedługo zapisze się na prawo jazdy:)
05.11.2019
Klaudia miała dzisiaj konferencję olimpijską z języka polskiego w LDKN na Kopcinskiego.
A ja miałam szkolenie z interwencji kryzysowej. Super był ten pan Bilicki.
"Czasem zmiana z sytuacji beznadziejnej na bardzo złą jest już postępem.
Wycofanie się z rozmowy nie jest oznaką słabości czy przegranej.
Ciało migdałowate robi z nas gadzi mózg zaprogramowany na przetrwanie. Wycofa się.
Są 3 sposoby reagowania: atak, ucieczka, bezruch. "
31.10.2019
Wczoraj byłam z Klaudią wyrwać ósemkę. Pani wyrwala jej górną lewą, nie chciała cała wyjść i dwa milimetry zostały, bo bała się, że wejdą w zatokę i jeszcze uszkodzi bardziej. Nie będzie miało to wpływu na leczenie ortodontyczne. Na zdjęcie szwów ma iść 6-7 listopada. Przy okazji ja też miałam wyrwana prawą dolną. Dobrze że miałam pantomograf sprzed kilku lat, spojrzały, wyrwaly.
Klaudia trochę spuchła. Zostanie w domu te 3 dni.
No i dzisiaj jeszcze byłyśmy u okulisty, bo tak bardzo Klaudia chce soczewki. Pani doktor kazała przyjść za miesiąc, kiedy się miejsce po wyrwaniu zagoi. Klaudia trochę była smutna, że tyle musi czekać. Miała badanie i tomograf.
Madzia była dzisiaj na Halloween. Ślicznie sobie zrobiła uśmiech Jocera. Naprawdę ma zdolności! Była z Nelly, Mają i chłopakami z klasy. Uzbierali mnóstwo cukierków.
Napisałam SMS do trzuskowskiego, doradcy zawodowego z prośbą o pomoc przy planowaniu dalszego rozwoju Klaudii.
Zobaczymy...
9 listopada mamy wesele Przemka
11 listopada idziemy do teatru z Jackiem na Króla mordu.
Londyn rozdany, zobaczymy, ile osób się zbierze...
16.10.2019
O, proszę... Już miesiąc minął...
Kiedy?
Wczoraj był wtorek, a w poniedziałek dzieci miały wolne w szkole, bo Dzień Nauczyciela.
Ja tylko pracowałam, a Maciek miał na 10.30 ślubowanie. No i fajnie było, bo Klaudia we wtorek pojechała zgodnie z poniedziałkowym planem. Na godzinę 9:)
18.09.2019
No i już, byłam, pierwszy dzień pracowałam od 3 miesięcy... Dziewczyny chwaliły moje włosy, sukienkę czarną w kratkę, że cała jestem ładna. Powiedziałam, że jak Ibisz, z każdym rokiem młodsza.
Stsiek Kosowski to aż krzyczał że szczęścia na korytarzu, że jestem. Dawid Persanowski usiadł w ławce i cały czas się uśmiechał: nie no, proszę pani, ja nie mogę przestać się cieszyć. Maja Packa przyszła do szkoły, chociaż chora i mama chciała, żeby została w domu. Ala Walczak powiedziała, że polski nie był taki jak ze mną... Magda Gajda dała mi od klasy rafaello, ja przynioslam 100 cukierków Michałków, brakło
No i nie mam woli Rakowej i projektów. Jejku, całe szczęście!!!
Jutro idę do kalina, tam nadrobię
17.09.2019
Jutro wracam do pracy. Z jednej strony się cieszę, ale wczoraj sobie pomyślałam, że wcale emerytura nie byłaby dla mnie zła... Powolutku, bym sobie miała spokój.
Dzisiaj Klaudia idzie ściąć włosy. Wczoraj fajnie powiedziała : Ostatni poniedziałek z długimi włosami!
Maciek spóźnił się na zerówkę na angielski. A przecież tak wcześnie go zawiozlam na pociąg.
A jeszcze mama Maćka (od tej paletki) przyjechała do Marcina z Maćkiem i dali mu lego technic, chyba 7 dych kosztuje, jejku!
A mój Maciek powiedział: Mamo, przecież ty byś tak samo zrobila.
Marcin pojutrze idzie na urodziny do Jędrzeja. Do saltosa.
A Madzia już robi salta na akrobatyce!!!
12.09.2019
Fajnie było, jak Klaudia poszła po coś dla Pani od w-fu, chyba kluczyk do pomieszczenia z matami, no i była tam ta druga pani od w-fu:
A co moja ulubienica potrzebuje?
Miło, bo ta pani pamięta Klaudię z drzwi otwartych
Dzisiaj Marcin miał zdarzenie, dostał paletką w nos, leciała mu krew, nie poszedł na judo.
Za tydzień pójdzie.
Maciek wczoraj wrócił z wycieczki integracyjnej pierwszych klas. Mówi, że ok! Odebralismy go po naszym kinie(Dawno temu w Hollywood) z Maca.
Madzia zapisała się na kółko historyczne, w piątki do godz 15 chyba. Kochana jest, żeby p a ni nie było przykro

!!!
Dzisiaj bylam na zebraniu w Koluszkach i w Różycy. Ciekawe, ile dostanę zgód na badania przesiewowe...
Jutro jadę do Pabianic po kolejne formularze dla Kalina i brzezin.
05.09.2019
Właśnie wróciłam z Madzią ze szczepienia. Laleczka moja Niunia Madziunia!!! Troszkę się bała, ściskała sqisza, ja mówię : Madzia, scisnij mi rękę, a ona tak delikatnie, Mocniej, mówię. I znowu delikatnie. Powiedziała, że nie bolało, tylko wkłucie trochę. Trzeba to przypomnieć Marcinowi za 2 lata!!!
Wczoraj Klaudia miała mieć zdjęte szwy, ale tej pani dr wypadła wizyta i do nas nie zadzwoniła... Zapomniała. Jadę dzisiaj też, spotkam się z Klaudią na Północnej
Dałam cynk Ali Kozaneckiej, że potrzebuję kogoś do fizyki dla Klaudii. Powiedziała, że ona może. Dogadamy się.
Maciek fajnie miał przedwczoraj, jeden zapomniał, jak ma na imię i spytał Maćka,
-Jak masz na imię? Błażej?
No i się śmiali
Jeszcze wczoraj dwie osoby powiedziały tak na Maćka, dzisiaj nikt. Mówi, że nie chciałby, żeby się to przyjęło.
Wczoraj też pierwszy raz usłyszałam taką rozmowę między Klaudią a Madzią :
-Madzia?
- No?
- Pozyczysz mi swój pasek, ten nowy?
- Noo
Super
A Marcin wczoraj też fajnie, bo miał przepisać notatkę z geografii do zeszytu A4.
I czyta: Geografia to nauka badajaca połówkę Ziemi
- Jaką połówkę? - pytam. - Raczej powierzchnię...
-Nie, z tablicy przepisywalem, Pani tak napisała.
To ja myślę i myślę: Powłokę
Wrocilysmy po usunięciu szwów, oczywiście jeszcze do manufaktury... Ale u rania mają piękne!!!
03.09.2019
Od wczoraj jest nowy rok szkolny
- ja na zwolnieniu do 12.09
- Maciek zadowolony ze szkoły, klasy
Wczoraj wrócił o17. 30 z rozpoczęcia roku
- Klaudia bez miłości do fizyki,
- Madzia - dobrze że miała wczoraj akrobatykę, bo tragedia ze szkołą po wakacjach
-Marcin - w porządku, najważniejsze że jest Jędrzej i Witek
Byłam w kilku szkołach, do trzech się wybiorę na zebrania w sprawie projektu (Brzeziny, Koluszki i Różyca).
Jutro jeszcze jadę na Wisniową i do Kalina.
Z Kasią rozliczeni jesteśmy za wakacje, jeszcze dzisiaj Jacek zapłacił wspólnie madat za Malibu Beach, 60zl. Kasia, my 180.
Jutro jedziemy na zdjęcie szwów
27.08.2019
Dzisiaj Klaudia miała usunięte 2 prawe ósemki. Dostała antybiotyk Dalacin C co 8 godzin i przeciwbólowe Ibufen. Rozciete dziąsła, szwy do zdjęcia za 8 dni. Oby było wszystko ok. Telefon miałam od Moniki. Ze szpitala jeszcze umawialam wizytę.
Ja byłam na korekcie paznokcia u lewej stopy. W paluchu mi się goi 3 lata... Poszłam bez umówienia i powiedziałam, że mogę poczekać na wolny moment. Przyjęła mnie. Uff
7338 zł. do oddania Kasi za Stany. Nie wyszło tak drogo...
Wczoraj jeszcze mnie kręgosłup złapał, nie mogłam się podnieść z kucków. Jacek chciał pomóc, ale wygonilam go do pokoju, bo się krepowalam. Byłam u lekarza, dostałam ketonal w żelu, no i w czwartek idę po zwolnienie, na radę nie idę. Dyrekcja sama mi powiedziała, że mogę nie przychodzić. Tydzień zwolnienia biorę, pierwszy raz w życiu zawodowym, oprócz ciąż.
22.08.2019
No i po wszystkim...
W Stanach rewelacja. Ale zanim w ogóle wyjechaliśmy, to Beatka z Matki Polki namówiła mnie na badania krwi. Byłam u jej koleżanki 30 lipca, we wtorek, a dzień wcześniej wróciliśmy z Włoch. Zrobiła mi chyba 17 różnych badań krwi, a wyniki miały być następnego dnia, tylko że my już w nocy wylatywalismy do Stanów.
Wieczorem przyjechała do nas Ola z Giamem i z dziećmi, bo zostawali u nas w domu na 10 dni. O 1 w nocy pojechaliśmy po Kasię i fru do Warszawy. Tam mieliśmy lot do Amsterdamu (dostaliśmy kanapki z serem i pastą jajeczną), potem do San Francisco(jedliśmy obiad, lody, ciasteczka). Tam Kasia miała problem na lotnisku, pani nie podobały się jej odpowiedzi, dlaczego jedzie do Stanów. W celach turystycznych, to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Dlaczego pani jedzie do Stanów... Schowali jej paszport do saszetki z plombą i na rezwizję. Zabrali kiełbasę i kabanosy i puścili. Podobnie miała też w markecie, gdy kupowała wino, musiała pokazać paszport.
No i potem do Los Angeles. Piękne miasto!!! Super hotel mieliśmy na 3 dni, jak czekaliśmy na Kasię, Klaudię i Madzię pod hotelem, wyszła Pani i chciała nam dać wodę do picia. Jak jechaliśmy uberem, ta pani kierowca mówiła, że rzadko wyjeżdżają do Europy. Jej córka była we Włoszech i w Grecji.
Los Angeles - zwiedziliśmy obserwatorium Griffith, aleję gwiazd, Hollywood, Beverly Hils, skrzydła. Miasto celebrytów i bezdomnych, jest ich tam mnóstwo wszędzie. Śpią na chodniku, pod drzewem, na ławce, pod mostem. Madzia na alei gwiazd robiła machowe, przewroty, przechodząca pani dała jej płyn dezynfekujacy do oczyszczenia rąk, bo tu brudno.
Park sekwoi-14 stopni Celsjusza, największych drzew Ameryki, mamy zdjęcie przy generale, największym drzewie w parku. Fajnie było, bo uralam się w taki strój safari z Bershki, ładny. I przy Tunnel Rock taka pani powiedziała I like your outfit. It's cute! Where are you from? To był drugi raz, pierwszy - to było przy hotelu, kiedy w innej sukience czekałam przy samochodzie na dzieci, Pani pochwaliła moją sukienkę dzinsową, tą z kołnierzykiem. Nice dress:) Mili ludzie...
Park Yosemite, z wodospadami, welonem panny młodej, ja już nie poszłam nad mostek, bo było pod górę. Zostałam w połowie drogi, czytałam sobie gazetę, ludzie odpoczywali przy mnie, usmiechali się, jedna Pani z Waszyngtonu porozmawiala że mną, że tam już jest od 17 lat, ale chcę wrócić do Polski, córka nie odnalazlaby się w polskiej szkole, więc jeszcze poczeka, bo ma 13 lat, a potem wraca.
Byliśmy na tamie Hoovera rzeki Colorado, tam było naprawdę gorąco, zrobiliśmy eksperyment z wodą laną z butelki, leciała do góry.
Dolina Śmierci, piękne miejsce z wyschnietym slonym jeziorem, sprobowalismy wody-w ziemi były talię małe otwory z wodą, sama sól. No i z Kasią "widzialysmy wodę"-super uczucie, bo góry odbijaly się w wodzie, której nie było. Droga z doliny śmierci była jak roller coster, ziu i ziu... 47 stopni, 118 stopni Farenhajta.
Jechaliśmy dobre 2 godziny i żadnego samochodu za i przed nami. To było jak koniec świata. Byliśmy w miasteczku ghost Town, gdzie wydobywano złoto, było tam tak gorąco, że ja doszłam do połowy drogi, wróciłam i z dziećmi siedzieliśmy pod zraszaczami. Klaudia z Jackiem i Kasią poszli jesxcze6w górę, tam byli w szkole, jejku jak tam wtedy żyli...
Cudowne Las Vegas, z całym światem w miniaturze, strefy Rzymu, Grecji, Wenecji z mostem westchnień, wieża w Berlinie, Paryż z wieżą i gra świateł, panie w piórach, kasyna, w jednym zagraliśmy i przegraliśmy, co prawda niewiele - 16$. Jeszcze fajnie, bo zrobiłam tam pranie i szybko schło na leżakach przy basenie. Dzieci się kąpały, a ja odwracalam ubrania na 3 leżakach. Tam mieliśmy super hotel.
San Francisco też piękne, kręta uliczka cudna w kwiatach, zjechaliśmy nią, słynne kamieniczki, jechaliśmy żółtym tramwajem do China Town, nachylenie ulic!!! Kaśka zamykała oczy, jak Jacek zjeżdżał albo podjeżdżał:)
Malibu Beach- tam Madzia chciała machowe, jechaliśmy że 2 godziny w bok, Jacek ustawił się przy czerwonym krawężniku i dostaliśmy mandat 58$ jak reszta samochodów za nami. Akurat szeryf podjechał z drugiej strony, Kaśka z Jackiem poszli wyjaśniać, że znak nam zasłonił, ale już wszystko poszło i to nie on wystawiał, że można się odwołać. Zobaczymy.
Tam spotkaliśmy Polaka, powiedział, że tu jest akurat fajnie, bo nie ma rekinów, raj dla surferów.
Venice Beach w drodze do Santa Monika z Los Angeles, piękne plaże, szerokie z palmami z zapachem marychy, wszędzie. I bezdomni, mnóstwo. Podobno śpią co 3 metry, jest ich naprawdę mnóstwo.
Fajnie było, jak mieliśmy pokój w hotelu w skrzydle F. Maciek pyta Jacka, gdzie mamy pkoj: WEF! WEF! Maciek sobie myśli, co to jest WEF, jakie WEF... Dopiero potem skapnął się, że w F:)
A w samochodzie Madzia czesała Marcysia na bok grzywkę.
-Tak, Marcin wygląda pięknie, mówi Madzia.
-No nie może wyglądać inaczej - mówi Klaudia.
-Życie... - mówi Marcin:)
Jeszcze w samochodzie Madzia oglądała My Little Pony i tam było tak fajnie: jesteście za czy jesteście za? Super!!!
A któregoś razu Marcin grał z Marcelem Comporkiem przez internet w coś tam i Marcel pyta:Byłeś gdzieś na wakacjach czy teraz jesteś?
-W USA.
-Śmieszne.
Marcin nic nie powiedział i grali dalej.
W Moro By byliśmy na śniadaniu, pan podszedł do naszego stołu i powiedział: beautiful family. Super!!!
No i zakupy, mnóstwo rzeczy: 7 par butów, kilkanaście koszulek, sukienek, uzek, bluz, 2 plecaki dla Maćka adidasa i dla Madzi Hilyfingera, czy jakoś tak:), 4 torby, 2 czapki adidasa dla dziewczyn, pamiątki dla nas, koleżanek, kolegów dzieci. Mnóstwo kasy na to i jedzenie, 10 tysięcy

to były wakacje życia, bez ograniczeń w jedzeniu i zakupach, sałatka z pistacjami i awokado do pizzy w San Francisco, proszę 6 dych:).
17.07.2019
Maciek dostał się do 31 LO. Jako jeden z nielicznych uczniów podwójnego rocznika.
Wczoraj zawiezlismy oryginał świadectwa i zaświadczenie o wynikach egzaminu. No i 3 zdjęcia. Wpłaciłam 50 zł.na obóz integracyjny.
Super, już dziś dodali Maćka do grupy i chcą się spotkać - na razie jest na niej 19 osób. 12 chłopców i 7 dziewczyn.
Za dwa dni jedziemy z dziećmi do Rzymu, Watykanu, Wenecji, San Marino i 2 dni w Aquafanie:)
Wracamy 29 lipca, a w nocy 30 lipca jedziemy do Warszawy na lotnisko i sru do Stanów.
Najpierw do Amsterdamu 2 godziny, potem do San Francisco i wreszcie do Los Angeles. Na wszystko, w tym las Vegas, Wielki kanion, Yosemite, yosua tree i jeszcze inne rzeczy mamy 19 dni. Zarezerwowane 2 super hotele, wynajęty samochód, jeszcze ubezpieczenie i bilety do Universal Studios.
Wizy mamy na 10 lat. Madzia się wzruszyła po rozmowie w ambasadzie i wydanej zgodzie. Klaudia się wzruszyła po kupieniu biletów do Stanów - 22 tysiące prawie:)
Dzisiaj jeszcze kupiłam 4 walizki dla dzieci, w trzy dni wydałam 6 tysięcy:)
12.06.2019
No i tak się stał, że dzisiaj Maciek wyszedł ze szpitala. Miał mononukleozę. Zaraził się 30-50 dni temu, nie wiadomo gdzie. Musiał pić z kimś zarażonym z jednej butelki. Powiększyły mu się najpierw węzły chłonne - jeden nawet do 21 mm. Dostał od pediatry tylko Ibum na tydzień. Nie poprawiło się, więc ponownie zrobił badania krwi i wyszedł lekki stan zapalny. Dostał Ospamoź - najgorszy antybiotyk na to schorzenie. W 7 dobie dostał wysypkę, więc pojechałam z nim do lekarza. Kazała odstawić antybiotyk i dała Alerprof na odczulenie. W sobotę pojawiło się nieco więcek krost, a w niedzielę, to już w ogóle. Po śniadaniu do Matki Polki. Szczegółowy wywiad i skierowanie do izolatki. Dostawał kroplówki i leki przeciwgorączkowe. Przez niedzielę, poniedziałek, wtorek i dzisiejszą środę wypił 10 butelek półtoralitrowych butelek wody mineralnej. Na szczęście już jest w domu. Jeszcze rano do końca nie wiedział, czy wyjdzie, bo wczoraj gorączkował - 39 stopni. Spytaliśmy wczoraj, czy możemy prosić o wyjęcie jednego wenflonu ze zgięcia od wewnętrznej strony łokcia prawej ręki, bo przeszkadza w jedzeniu, spaniu. A ta pielęgniarka do mnie:
- Wie pani, co on mi dzisiaj zrobił? Miał prawie 40 stopni i nic nie mówił! Jak to zobaczyłam, to nieźle się przestraszyłam.
A dzisiaj miał raz 38,3 potem 35,3 stopni. Dobra, na szczęście zdrowy!!!
W dodatku ma najwyższą średnią w szkole - 5,56!!! Za dwa dni wyniki egzaminu... Wybór szkoły...
Klaudia ma 5,25. Najlepiej opowiadała, że o takiejśredniej w tej szkole to kiedyś krążyły legendy. Dwa lata temu miał ją jakiś chłopak i od tej pory NIKT!!!
Już drugi tydzień upały większe niż w Hiszpanii - 34 stopni w cieniu. W samochodzie mam 41 - tyle pokazał termometr.
Jutro rada - pożegnanie Teresy i Haliny.
Do Włoch jedzie ze mną Małecki i Fryze.
Po konsultacji lekarskiej Karolina nie ma operacji!!! Zmiana, jaka jest na drugim płucu jest pozostałością po tamtej operacji.
03.06.2019
No i jestem w Karpaczu na wycieczce. Ośrodek Morion, szału nie ma...
Marcin mówił, że poprawił przyrodę, bo uczylismy się 6 układów człowieka. Do tej pory nie ma zmienionej oceny...
Maciek ma skierowanie do szpitala na 1 lipca. Dzwoniłam. Podobno go już nie boli i się wchłania.
30.05.2019
Wczoraj byłam na zebraniu i konsultacjach w Bukowcu. Marcin fajny, bo panie mówią, że mądry, tylko gaga i gada z Witkiem. Robi to bardzo inteligentnie i nawet rozkosznie. I jeszcze fajnie było, bo zaczepila mnie jakaś pani i spytała, czy ja to Aneta Owczarek. Że jej syn w 6 klasie ma kłopoty z językiem polskim i potrzebuje korepetycji. Powiedziałam, że za 3 lata. Teraz w ogóle nie mam czasu, a w niedzielę nie chcę się spotykać. Niech się odezwie przed egzaminem:) nie mam naprawdę kiedy.
Maciek miał dzisiaj USG węzłów w Matce Polce. Jutro powtórne badania krwi, z innymi zaleceniami, bo tamte były zbyt ogólne. Jejku!!! Beata mi załatwiła termin - wczoraj dostał skierowane, dzisiaj już był w szpitalu. BOŻE!!!! Oby wszystko było dobrze!!!!
Madzia najwyższa średnia w klasie. Maciek jeszcze nie wybrał szkoły, 14 wyniki egzaminu. Będzie spoko.
Marcin może poprawić jeszcze biologię z 4 na5.
Musi zaliczyć 6 układów - nerwowy, oddechowy, krwionośny, szkieletowy, rozrodczy, pokarmowy.
A ja w poniedziałek jadę na zieloną szkołę do Karpacza. Jutro jadę do Pabianic zdać dokumenty z projektu.
Jutro piknik rodzinny i m.in. fanty. Madzia zaniosła naszą "RUMBĘ" z wymienianymi wkładkami filcowymi, którą dostaliśmy z Jackem na spotkaniu o zdrowiu. Żadna rewelacja, a klasa Madzi na nią "poluje".
Wczoraj Maks Olejniczak z 5 klasy na mojej lekcji poszedł zaliczyć historię, bo groziło mu, że nie zda. Wrócił po chwili, bo Marlena odesłała go, bo nie umiał. Usiadłam z nim, pożyczyłam zeszyt od Julki Jaroniek i go nauczyłam. Poszedł z mapą myśli i dostał 3:)
03.05.2019
Dzisiaj mama miała urodziny:) od nas dostała klapki i buty sportowe a od Marka 3 krzaki róż do wsadzenia. Potem zaczęły się tematy polityczne i agresja ojca...
A jutro Adrian przyjeżdża, żebym pomogła mi przed maturą z polskiego. Ma za 2 dni pisemny, a 10 maja w piątek ustny. SPOKO, poradzi sobie!
Dzisiaj Klaudia pomogła mi przejrzeć szafę.
Myślałam, że pozbędę się połowę, ale tylko 2 marynarki i dwie koszule trafiły do PCK.
Jutro szafy dzieci. A wczoraj kupiłam sobie zegarek, naprawdę ładny:)
02.05.2019
Byłyśmy z Klaudią i Madzią na zakupach, przymierzalam spódnicę no i dowiedziałam się od Madzi, że można założyć obciete rajtuzy na pupę i wtedy się nie odznaczają majtki.
Taki fajny pomysł:)
A i przypomniało mi się, jak Marcin miał klasowke z muzyki.
- A z czego będzie?
- Mama, z tańców.
-Z tańców?
-No, z historii tańców.
-A jakie te tańce?
- Boberek (oberek) i krychowiak[nazwisko piłkarza] - (krakowiak).
01.05.2019
Przedwczoraj Madzia po raz pierwszy powiedziała, że idzie spać że zgaszonym światłem. Jedziemy po nagrodę!!!
Wczoraj był Przemek i jego reszta rodziny prosić nas na wesele. Będzie ono 9 listopada.
Przyszło pismo do mamy, że do końca roku kalendarzowego mogą prowadzić działalność.
Potem muszą zamknąć sklep. Proponują mamie lokal jakiś w zastępstwie...
Adrian szykuje się do matury. W poniedziałek w moje urodziny ma polski pisemny. Chciał, żebym go przygotowała do ustnego polskiego.
28.04.2019
Dzisiaj Maciek miał próbę przed bierzmowaniem. Będzie miał 11 maja.
Od jutra wracamy do szkoły po trzech tygodniach strajku. Proponuję dużo luzu dla dzieci.
Marcin na jutro ma wiersz na pamięć i rozpiskę sprawdzianów w ramach pracy na lekcji.
Maciek na te dwa dni przed majówka zostaje w domu.
27.04.2019
Dzisiaj sobota, od wczoraj sprawdzam egzaminy gimnazjalne. Ostatnie w tym systemie szkolnym. Za dwa tygodnie sprawdzam egzaminy osmoklasisty, no i może matury.
Jutro Madzia ma występy w Poddebicach, jedzie już o 6.
Ledwo wyszłam z ośrodka egzamincyjnego Maciek dzwonił, żeby odebrać go i kolegów z Łodzi po kinie.
13 godzin poza domem.
22.04.2019
Jacek opalony i bolą go ręce i nogi.
Jedzenie super warunki też. Mamy pokoje połączone drzwiami przejsciowymi.
Dzisiaj pani sprzątająca je zamknęła:) no i musiała otworzyć
20. 04.2019
Pierwsze święta poza domem?
Byliśmy dzisiaj zwiedzać pozostałości świątyń Dionizosa, Afrodyty, Ateny i innych bogów.
No i jeszcze pojechaliśmy do skały Afrodyty.
Fajna wycieczka komunikacją miejską.
W naszym hotelu wypoczywa też Kasia Cichopek z mężem, z dziećmi i teściami.
15.04.2019
W czwartek 4 kwietnia była nasza 20 rocznica ślubu. Dzieci dały nam wielką laurkę, bilety na Kabaretowa Listę Przebojów w listopadzie, złoty puchar i Merci. TAKA NIESPODZIANKA!!!
NAJLEPSZA!!!
Od jutra strajk nauczycieli, ja jestem od 8 chyba przy drzwiach z Maleckim.
Maciek ma w środę egzaminy...
W sobotę pojedziemy do XXXI LO, są dni otwarte.
Za tydzień wyjeżdżamy na Cypr
Na jutro do szkoły wzięłam dokumenty do wypełniania i angielski do nauki, będę miała co robić. Tylko ja jutro wychodzę z domu...
29.03.2019
Dużo się działo:
- 16 i 17 marca na weekend pojechaliśmy z Jackiem do Uniejowa w ramach mojej nagrody. Były termy dwa dni, kręgle, fajny hotel i jedzenie. Wszystko darmo:)
- - 18 marca Jackowi zabrali prawo jazdy - miał alkohol w wydychanym... wieczorem sobie pił piwo i wódkę...
- ja mam zajęcia w projekcie, wracam do domu koło 18.30, jest co robić
- jutro jadę na Bałuty do dziewczynki, żeby pomóc jej w nauce
- 8 marca byłam na Dniu Kobiet w Bachusie w Czarnocinie - taki dom weselny - 150 kobiet i jedzenie:) super!
- 23 marca miałam spotkanie na 30-lecie ukończenia podstawówki, był pan Klatkowski i pani Gajda od matmy, super było
- 24 marca byłam ze starszymi dziećmi na targach edukacyjnych międzynarodowych szkół, nie wiem, co sobie wybiorą...
- Maciek przed wyborem szkoły średniej, zaraz zaczną się dni otwatre, pojedziemy
- Klaudia przedwczoraj miała dni otwarte u siebie, świetnie witała dzieci z podstaw przedsiębiorczości
- Madzia sobie super radzi, najlepiej w klasie!!!
- Marci wypisał się z piłki, jego koledzy też - pomyślę o informatyce dla niego
- mam inny kolor włosów, taki jasny jakiś:) tylko Ania Sokołowska i Dawid Persanowski z 6b ZAUWAŻYLI???
10.08.2019
A dzisiaj fajnie Klaudia powiedziała: Niech Hania będzie kim chce. Ja i tak mam lepiej (chodziło o jej karierę w modelingu).
06.03.2019
Dwa tygodnie temu skończyły się ferie. 8 dni nam zeszło na Lelewela, szykowanie mieszkania pod wynajem, bo nam dwie babki je zwolniły - jedna znalazła faceta, a dla drugiej za drogo płacić za 3 pokoje.
Teraz w piątek wynajęła babka z dwoma dorosłymi, pracującymi synami. Coś nie halo z jej mężem...
W ferie pojechałam do Pabianic w sprawie zajęć logopedycznych. Pojechałam po 7 dzieci, wyszłam z 70...
Jacek teraz odbiera Klaudię z pociągu, wozi Madzię na akrobatykę. Ja mam Wiśniową Górę, Kalino, Wolę Rakową i Kurowice. 12 spotkań po pół godziny razy 70 dzieci. Wszystko do 21 czerwca. Stawka 35 zł.
Dzisiaj Klaudia oprowadza dzieci ze Szwajcarii po szkole, bierze udzial też w dniach otwartych.
Maciek zajął III miejsce w Zawodach Przyszłości, dzisiaj ma przedstawienie po angielsku.
Madzia namalowała Marcinowi obrazek zimowy. Najpierw farbami kolorowymi - liska na śniegu - przepiękny. Marcin wtedy powiedział, że ma być czarno-biały. Namalowała więc pięknie, ale znowu nie tak, bo się okazało, że ma to być tylko cień z czarnej farby rozpuszczonej w szklance wody. Dzisiaj pewnie Marcin sam będzie robił...
Od wtorku jeździ sam autobusem spod szkoły w Bukowcu do Kurowic na treningi. Całe szczęście, że autobus zatrzymuje się pod furtką tu i tu.
W sobotę byliśmy w pubie - drukarni z ludźmi z angielskiego - w porządku:)
Teraz w piątek idę do Czarnocina na Dzień Kobiet - 300 babek w tańcu.
01.02.2019
Umówiłam się wreszcie do fryzjera - najdroższy w Łodzi. Wizytę ma mam 15 kwietnia na 14 godz.
Wczoraj zdali nam mieszkanie - puścimy dzisiaj na OLX, bo nas babka trochę zwodzi, że jej zależy, że jest teraz na jakiś badaniach, że zadzwoni, a nie dzwoni...
Meble Klaudii pewnie wywieziemy na Lelewela. Wreszcie:)
Mam meble w pralni i w garderobie - nie pamiętam, czy pisałam, tak się cieszę!!!
Dzisiaj mamy księdza koło godz. 20 - nie było nas w domu, kiedy chodził po kolędzie.
Najlepiej było w środę, bo Marcin zmęczony był po szkole, poszedł spać. Powiedziałam mu, że najwyżej w czwartek zostanie w domu. Ucieszył się i dalej odpoczywał. Później mu mówię, że w piątek też zostanie w domu, żeby lepiej wyzdrowieć, a Marcin mówi, że nie, w piątek idzie. No to ja że nie bardzo tak pasuje jeden dzień w środku tygodnia... to onn idzie. I ozdrowiał, bo się okazało, że w piątek ma wyjazd do kina na Ralfa Demolkę i internecie:) i zaczęła się nauka do sprawdzianu z polskiego - była już godz. 20... Bohater literacki fant. i realist., narrator, obrazy poetyckie, opis postaci, opis obrazu, pisownia ż, ó, u, wyjątki, odmienne i nieodmienne części mowy. Po 22 skończyliśmy...
Pani od francuskiego zadzwoniła do mnie, żeby pochwaić Klaudię:) tak dobrze jej idzie i naprawdę uwielbia ten język i tą panią!!!
Maciek od dzisiaj ćwiczy na w-fie. Jacek kupił mu opaskę podrzepkową. Zakończone już leczenie.
Jejku, tak już czekam na ferie, jeszcze tydzień.
Jutro mam szkolenie z mutyzmu, potem idziemy do Milewskich:)
Maja mówiła, że Seba zrobił numer koledze z klasy i wlał mu w szatni wodę w buty. A tamten w tych mokrych wrócił do domu. To już nie mógł założyć tych, co w szkole w nich chodził... Afera niezła, bo Milewski wezwany do dyrektora, tam pedagog, wychowawca i on z Sebą:)
28.01.2019
Wczoraj Madzia miała zawody gimnastyczne, ma medal:)
Ale na hali było tak zimno, że zmarzliśmy z Jackiem, dobrze, że Madzia była przy dmuchawie, ale i tak szału nie było...
W piątek na szczęście zrezygnowałam z logopedii u Karola Poźniaka i Izy Woźnej. Całe szczęście!!! Nie mialam od półtora roku wolnego piątku, zawsze on względnie on i ona... Powiedziałąm, że mam za dużo obowiązków i nie dam rady. Dobrze się ułożyło też, że Madzia miała w piątek trening jeszcze przed zawodami. Miałam usprawiedliwienie...
Odebrałam nagrody w konkursie Nauczyciel na medal. Nawet dali mnie w Dzienniku jakoo zdjęcie dnia z prezesem i red. naczelnym.
Madzia ma najwyższąśrednią w klasie 5,82 chyba, ma wszystkie szóstki i dwie piątki!!! No i stypendium!!!
Maciek walczy o zachowanie wzorowe, ciekawe. Zorganizował zbiórkę karmy dla schroniska. I zebrał sporo w sklepie u Janka - klienci kupowali i wrzucali do pojemnika. Ja też:)
15.01.2019
Dzisiaj znowu pełno roboty: najpierw Kurowice, potem Wola Rakowa, potem pan po udarze, potem na piłkę zawieźć chłopaków, potem do ortodonty z Madzią, potem na stację po Klaudię, potem na zebranie w sprawie wyjazdu do Włoch w Kurowicach na 18.
Miał być strajk u nas w szkole, ale ta ma coś tam, tamta idzie do wójta i jak to ma iść, jak jest na zwolnieniu? Tamta ma próby do Dnia Babci, tamta się umówiła do teatru, tamta nie pójdzie. Nasza szkoła więc nie dołączyła do strajku. Szkoda...
Przedwczoraj była Emila, jest w 28 tygodniu z Alinką:)
Wczoraj Klaudia pomogła mi napisać wywiad do Dziennika i wysłać zdjęcia. A Marcin dopiero o godz.21 zabrał się do powtórzenia z matmy na sprawdzian z całego półrocza. Usiadł z Maćkiem i robli zadania. Ma karę na kompa!
W sobotę pojechaliśmy z Jckiem do kina na "Powrót Bena". No i obejrzeliśmy reklamy, światła się zapaliły i awaria projektora. Oddali nam vouchery na bilety - zamiast 2 dostaliśmy 4bilety do wykorzystaania do końca roku.
W niedzielę też byliśmy z Jackiem, Markiem i Moniką na prezentacji maty na bóle kręgosłupa, garnków, odkurzacza, szybkowaru. Wszystko powyżej mojej pensji. No i za to dostaliśmy mikser z miską obrotową. Może się przyda. Najlepiej facet tam się spytał, kiedy wyschnie taka pościel wełniana, jak ją upierzemy w wannie i wykręcimy nawet mocno. Jacek powiedział,że w maju:)
10.10.2019
Napisałam maila do dyrektora Dziennika z poczuciem krzywdy. Okazało się, że oni wysłali do Joanny Owczarek zaproszenie i na ogólną skrzynkę szkoły, tylko też nie wiem, czy mojej. Przepraszali, chcą zaprosić na osobisty odbiór nagrody. 19 stycznia też będzie dodatek z info o nagrodzonych nauczycielach. Wyraziłam swoje rozżalenie, że ja nie zajęłam 70 czy 15 miejsca, ja byłam na trzecim w województwie, czyli nakład środków finansowych wyniósł 3955 zł. Powiedzialam, że dzieci oddały swoje oszczędności na karty doładowań, że rodzina dzwoniła, dzieci w szkole pytały, dlaczego nie było mnie na gali. Ciekawe...
Jeszcze wczoraj było fajnie, bo Marcin miał zrobić rower na technikę z pasteliny na 6 na koniec semestru. No to miałam co robić. Maciek miał do oddania dwie kartki świąteczne - Madzia miała co robić i pomagała mi przy rowerze. Zrobiła Maćkowi kartki, zrobiła z wykałaczek i włóczkiramę, kierownicę i siodełko. Potem uczyła się na sprawdzian z przyrody. Klaudia miała dzisiaj sprawdzian ze wszystkich stolic całego świata!!! Myliło jej się w Ameryce Środkowej kilka. Pytałam ją jeszcze przed północą. Maciek był na angielskim i informatyce, wrócił późno i uczył się na fizykę. Madzia kazała się obudzić o 6.30,żeby powtarzać przyrodę. Marcin dzisiaj ma pisać drugą poprawę sprawdzianu z polskiego. Poprawia dwie trójki, które z nich dostał.
09.01.2019
No i taki numer, że wczoraj natknęłam się na zdjęcia z gali wręczenia ngród w konkursie Nauczyciel na medal, na której mnie nie było. Natychmiast zadzwoniłam do babki z Dziennika z pytaniem, dlaczego nie zostałam zaproszona. Była zaskoczona, powiedziała, że to nie ona była odpowiedzialna za zaproszenia i kontakt z nauczycielami. Powiedziałam, żeby się dowiedziała i natychmiast do mnie oddzwoniła. Wyjaśniłą, że nie wie, jaki status miało moje zaproszenie, że przekazała to osobie z marketingu i szefowi. Ciekawe, kto i czy do mnie dzisiaj zadzwoni.